Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Komisja Europejska nałożyła na Google kary w łącznej wysokości 890 mln euro za naruszenie Aktu o rynkach cyfrowych. Sprawa dotyczy promowania własnych usług w wynikach wyszukiwania oraz ograniczania twórców aplikacji w Google Play. (więcej…)
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
Wiceszef MON Paweł Zalewski poinformował, że jedno z państw NATO jest zainteresowane pozyskaniem od Polski myśliwców MiG-29, o których przekazaniu Warszawa rozmawia z Ukrainą. Wiceminister nie ujawnił, o którego sojusznika chodzi. Media wskazują na Bułgarię, ponieważ jest to jedyne poza Polską państwo NATO, które nadal eksploatuje MiG-i.
W rozmowie z „Radiem ZET” wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski ujawnił, że Polska otrzymała zapytanie od jednego z państw NATO dotyczące pozyskania wycofywanych samolotów. Zaznaczył jednocześnie, że pierwszeństwo nadal mają negocjacje prowadzone z Ukrainą.
Zalewski nie ujawnił nazwy zainteresowanego państwa ani nie potwierdził, czy chodzi o Bułgarię. Jest to jedyny poza Polską kraj NATO, którego siły powietrzne nadal wykorzystują poradzieckie MiG-29.
Polska amunicja krążąca najnowszej generacji jest już wykorzystywana przez ukraińskie wojsko. Skala dostaw i sposób ich finansowania pozostają jednak nieznane. Grupa WB prowadzi na Ukrainie działalność serwisową oraz lokalną produkcję.
W najnowszym materiale opublikowanym na Ukrainie pokazano polskie drony uderzeniowe Warmate 5. Nagranie opublikował felietonista kanału „Potushny Informator”
Władze Chin wstrzymały eksport helu, aby zabezpieczyć dostawy dla krajowego przemysłu i szpitali po zakłóceniach na Bliskim Wschodzie, co zwiększyło ryzyko niedoborów tego surowca w Europie. Państwo Środka pełniło rolę pośrednika, sprowadzało surowiec, między innymi z Rosji, a następnie część dostaw reeksportowało do Europy. Po zakazaniu przez UE bezpośredniego importu z Rosji, chiński stał się jednym ze sposobów dalszego zaopatrywania.
Jak podał „Financial Times”, decyzja Pekinu odcięła jeden z kanałów, którymi do państw europejskich trafiał rosyjski hel. Chiny nie są znaczącym producentem tego pierwiastka i same importują większość zużywanego surowca, jednak w ostatnich miesiącach pełniły funkcję ważnego pośrednika w jego dostawach.
Czytaj też: Chiny nakładają sankcje na 14 podmiotów z UE. Na liście Politechnika Wrocławska
Litewski Sąd Apelacyjny uznał posła Seimasu, Remigijusa Žemaitaitisa winnym podżegania do nienawiści wobec Żydów i rażącego umniejszania Holokaustu.
Sąd apelacyjny przychylił się tym samym do wyroku skazującego, jaki zapadł w pierwszej instancji i podwyższył karę pieniężną nałożoną na polityka z 5 tys. do 10 tys. euro, jak podał portal litewskiego nadawcy publicznego LRT. Prokurator wnioskował natomiast o dziesięciokrotne podwyższenie kary – do 52 250 euro.
Sędzia Vitalija Norkunaitė argumentowała, że lider partii Nemunasa Zaria, poprzez swoje publikacje, „rażąco pomniejsza ludobójstwo narodu żydowskiego, Holokaust, i dopuścił się ciągłego czynu przestępczego”. Wyrok wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, ale można się od niego odwołać w drodze skargi kasacyjnej.
Niech do diabła pójdą Tusk i jego przyjaciele banderowcy. Na dość proste, chociaż prowokacyjne pytania banderówki, Tusk kluczył jak mógł, by nie powiedzieć tego, co powinien powiedzieć Polak, a mianowicie, że oczekujemy:
1) na szczere, a nie wymuszane przeprosiny i przede wszystkim na wskazanie, również narodowi ukraińskiemu, jak okrutna była to zbrodnia,
2) na ujawnienie wszystkich materiałów dotyczących zbrodni, które znajdują się w ukraińskich archiwach,
3) na niezwłoczną decyzję zezwalającą na poszukiwanie bez ograniczeń przez polskich specjalistów grobów i ciał pomordowanych,
4) na wyznaczenie wielu miejsc niezbędnych do godnego pochowania zwłok wraz z utworzeniem mauzoleum na wzór katyńskiego (w Rosji, panie premierze),
5) na zaprzestanie na Ukrainie kultu morderców, tak jak w Niemczech zakazano kultu hitlerowców,
6) na zaprzestanie prowokacji mających na celu zmuszenie władz w Polsce (nie mylić z władzami polskimi, gdyż takich obecnie nie ma) do uhonorowania miejsc pochówku banderowskich (ukraińskich) zbrodniarzy wojennych,
7) na przyznanie rodzinom pomordowanych i ograbionych Polaków prawa do uzyskania odszkodowania w przyszłości,
8) na przyznanie, iż to ukraińska rakieta zabiła w Przewodowie 2 Polaków i na wypłatę im odpowiedniego odszkodowania.
Taka prosta odpowiedź, ale Tuska nie było na nią stać.
Do piekła pójdziesz ty sługus ukrainy która za „bohaterów” ma zbrodniarzy odpowiedzialnych nieuku za LUDOBÓJSTWO na Polakach a nie Niemcach ,i pewnie dlatego cie to nie rusza.Dno dna co soba reprezentujesz.
Jeśli ktoś czci dokonania członka rodziny, znajomego, który jest draniem, łobuzem… a nie jego pamięć jako wujka, czy ciotki. Nie mówi o jego przewinach, to znaczy, że akceptuje wyrządzone zło. To znaczy także, że w jego moralności jest bycie takim draniem.
Jak można w takiej sytuacji akceptować tych, co taką moralność mają i nam chcą narzucić.
Że nie są to czasy przeszłe, mówi chociażby tragedia w Odessie mająca miejsce 02.05.2014. Czy działania władz Lwowa.
Niech diabli wezmą tych co takie zło czynią.
Panie Premierze. Zbrodnią to jest nie nazywać zbrodni zbrodnią! Niezależnie od okoliczności fakt pozostanie faktem!
A o to fakty. Na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej miała miejsce okrutna zbrodnia ludobojstwa na Polakach. Co przerażające potomkowie ludobójców czczą dziś oprawców jak bohaterów! Co tragiczne (i to jest przyklad wlaściwego użycia tego słowa, a nie pańska zaklamana retoryka) Pan staje w obronie czcieli ludobójców Narodu Polskiego!
Wstyd i hańba!