Chodzi o domniemane związki z przebywającym na emigracji w USA islamskim kaznodzieją Fethullahem Gulenem.
Rząd turecki oskarża Gulena, byłego sojusznika politycznego tureckiego prezydenta Recepa Tayippa Erdogana, o zorganizowanie nieudanego zamachu stanu w lipcu 2016 roku, a także o stworzenie w Turcji struktur “państwa równoległego”. Gulen zaprzecza tym zarzutom. Wśrod aresztowanych znaleźli się byli funkcjonariusze Krajowej Agencji Wywiadowczej (MIT). Operacja policji objęła 21 prowincji w całej Turcji. Więcej szczegółów nie podano.
Pod koniec sierpnia zwierzchnictwo nad tureckim wywiadem przeszło z rąk premiera Binali Yildirima do prezydenta kraju Recepa Tayyipa Erdogana. Posunięcie jest częścią zmian legislacyjnych związanych z likwidacją urzędu premiera i przekazaniem władzy wykonawczej szefowi państwa, co jest wynikiem reformy ustrojowej przegłosowanej w tegorocznym referendum.
Po udaremnionej próbie puczu aresztowano ok. 50 tys. krytyków tureckich władz pod zarzutem powiązań z organizacjami terrorystycznymi. Około 150 tys. osób zwolniono z pracy, w tym wielu wojskowych, policjantów, sędziów, nauczycieli i urzędników państwowych. Zdaniem opozycji miało to sparaliżować działania politycznych przeciwników Erdogana.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Turcja ostrzega przed podróżowaniem do “antytureckich” Niemiec
Kresy.pl / PAP






























