W piątkowej prezentacji pierwszego wyprodukowanego przez Turków samochodu elektrycznego uczestniczył sam Recep Tayyip Erdogan.
„Wszyscy jesteśmy świadkami 60-letniego marzenia Turcji, które staje się rzeczywistością” – słowa prezydenta Turcji wypowiedziane w czasie piątkowej uroczystości zacytował portal Forsal – „Kiedy zobaczymy ten samochód na drogach na całym świecie, osiągniemy nasz cel”. Gdy Erdogan zakończył swoje przemówienie odsłonięto samochody typu SUV i typu sedan z nazwą tureckiego konsorcjum TOGG.
Skonstruowanie i budowa tureckiego samochodu elektrycznego było jednym z punktów programu Partii Sprawiedliwości i Dobrobytu (AKP) z której wywodzi się Erdogan. TOGG zapowiada produkcję pięciu modeli nowych wozów, których roczna produkcja ma sięgnąć liczby 175 tys. sztuk rocznie. Czas pełnej realizacji projektu to 15 lat. Rząd zagwarantował TOGG ulgi podatkowe oraz zadeklarował zakup 30 tys. wyprodukowanych przez nie maszyn.
Fabryka do produkcji masowej ma zostać ukończona do 2021 r. Będzie znajdować się w prowincji Bursa. Znajdzie w niej zatrudnienie 4,3 tys. osób. Do 2022 r. mają zostać zrealizowane inwestycje w stworzenie na terenie całego państwa infrastruktury dla ładowania samochodów napędzanych energią elektryczną.
Turecka Grupa Inicjatyw Motoryzacyjnych (TOGG), została utworzona w połowie 2018 roku przez pięć grup przemysłowych: Anadolu Group, BMC, Kok Group, operatora telefonii komórkowej Turkcell i Zorlu Holding.
Czytaj także: Erdogan: Turcja wyśle swoje wojska do Libii
forsal.pl/kresy.pl






























