Kilkaset osób protestuje w portowym mieście w Dikili przeciw realizacji porozumienia z Unią Europejską
Pierwsi cofnięci z greckiej wyspy Lesbos imigranci mają trafić do Turcji w poniedziałek. Nie jest jasne co tureckie władze z nimi zrobią – tam gdzie ma stać schronisko dla nich, jest tylko pole chwastów. M.in. z tego powodu protestują mieszkańcy, obawiający się dzikich obozowisk.
W zamian za cofniętych 750 imigrantów Turcy wyślą już bezpośrednio do Niemiec Syryjczyków, którzy będą przebywać tam już legalnie. Działania takie mają zniechęcić do nielegalnego przekraczania granicy i zniszczyć model biznesowy przemytników ludzi.
kresy.pl / rp.pl





























