Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oskarżył Katar o wspieranie terroryzmu „na bardzo wysokim poziomie”. Jego stanowisko różni się od tego, które ws. kryzysu katarskiego zaprezentował wcześniej sekretarz stanu Rex Tillerson.

W piątek prezydent USA Donald Trump wezwał Katar, by wstrzymał finansowanie ugrupowań zaangażowanych w terroryzm. Jak stwierdził, w przeszłości ten kraj robił to „na bardzo dużą skalę”. Mówił o tym w Białym Domu w trakcie wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rumunii Klausem Iohannisem.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

880.18 PLN    (4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Żadne cywilizowane państwo nie może tolerować tej przemocy lub zezwalać, by ta złowroga ideologia szerzyła się u jego wybrzeży – powiedział Trump. Jego zdaniem, rozwiązanie problemu w Katarze może być „początkiem końca terroryzmu”. – Żadnego więcej finansowania – zaznaczył prezydent USA.

Część amerykańskich oficjeli mówi, że Katar podjął pewne kroki na rzecz redukcji finansowania organizacji terrorystycznych, ale uznają oni te działania za niewystarczające.

Wypowiedź Trumpa miała miejsce zaledwie godzinę po tym, jak oświadczenie ws. kryzysu katarskiego wydał szef amerykańskiej dyplomacji, Rex Tillerson. Jego wymowa znacząco różniła się od zdecydowanej deklaracji prezydenta. Tillerson wezwał kraje arabskie do złagodzenia blokady Kataru, jednocześnie doceniając działania tego kraju na rzecz zmniejszenia finansowania terrorystów. Przy czym zaznaczył, że emir Kataru musi w tym aspekcie uczynić więcej – i zrobić to jak najszybciej.

– Blokada utrudnia działania militarne USA w regionie i kampanię przeciwko ISIS – stwierdził wcześniej Tillerson. Wezwał też Katar do uwzględnienia obaw swoich sąsiadów.

Wcześniej, również w piątek, amerykański prezydent przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydentem Egiptu Abd el-Fatahem es-Sisim. Wskazał w niej na znaczenie utrzymania jedności państw arabskich.  Była to już czwarta rozmowa Trumpa z przywódcą państwa zaangażowanego w dyplomatyczny konflikt między Katarem a Arabią Saudyjską i jej sojusznikami w regionie. Katarowi zarzuca się współpracę z Iranem na szkodę innych państw arabskich, m.in. poprzez wspieranie terroryzmu.

Według oficjalnego komunikatu Białego Domu, przywódcy USA i Egiptu podkreślili znaczenie wprowadzenia w życie przez wszystkie państwa uzgodnień ws. zwalczania terroryzmu, przeciwdziałania ekstremizmowi i blokowania finansowania ugrupowań terrorystycznych, podjętych ostatnio w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie.

Arabia Saudyjska, Egipt i inne kraje będące ich sojusznikami zastosowały wobec Kataru sankcje, które opisuje on jako blokadę żeglugi i ruchu lotniczego. Zamknięta została również jedyna granica lądowa Kataru z Arabią Saudyjską. Wywołało to masowe wykupywanie artykułów spożywczych przez Katarczyków, a także inne objawy społecznego zaniepokojenia.

Stacja Fox News zwraca uwagę na to, że Amerykanie mają w Katarze swoją bazę lotniczą, wykorzystywaną przy operacjach w Syrii, Iraku czy Afganistanie. W kraju tym znajduje się także 10 tys. amerykańskich żołnierzy.

Wcześniej informowaliśmy, że emir Kataru nie przyjął zaproszenia Trumpa, który chciał pośredniczyć w rozmowach mających na celu rozwiązanie kryzysu w Zatoce Perskiej. Władze Kataru Kataru podały, że katarski emir nie zamierza w obecnym czasie opuszczać kraju i uczestniczyć w rozmowach mediacyjnych w Waszyngtonie. Podano, że dopóki trwa blokada ze strony Arabii Saudyjskiej i innych państw regionu, emir pozostanie na miejscu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Turcja zdecydowała o wysłaniu wojsk do Kataru 

Foxnews.com / PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz