Polski pięściarz został wczoraj znokautowany w pojedynku z Amerykaninem Erikiem Moliną podczas walki wieczoru gali Polsat Boxing Night w Krakowie.

Walka została zakontraktowana na 12 rund. Poczatkowo to Adamek był bardziej ofensywny, zaś Molina broniąc się, próbował wyprowadzać kontrataki. Od trzeciej rundy Amerykanin zaczął przejmować inicjatywę, choć jeszcze pod koniec dziewiątej Adamek zamknął go w narożnikach. Przed laniem Amerykanina uratował wówczas gong. Jednak już pod koniec dziesiątej rundy dwa mocne ciosy lewą, a następnie prawą ręką powaliły Polaka na deski tak skutecznie, że nie był on w stanie konytnuować walki.

Choć wypowiadając się dla telewizji Polsat Sport Adamek deklarował, że dzięki swojej postawie w ringu “nie ma się czego wstydzić” to jednak “Taki jest boks, uczymy się na błędach i szkoda. W ringu nie zostaje się, by przegrywać – to jest sport dla zwycięzców”. Zapowiedział tym samym zakończenie kariery.

polsatnews.pl/kresy.pl

forma płatności