Podczas XVII Kongresu Kobiet w Katowicach noblistka Olga Tokarczuk apelowała o przekształcenie cyklicznego wydarzenia w trwałą instytucję z własną siedzibą i finansowaniem państwowym.
W sobotę, 6 września, w Katowicach odbył się XVII Kongres Kobiet, podczas którego jednym z głównych punktów programu było wystąpienie Olgi Tokarczuk. Pisarka i laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury wyraziła przekonanie, że to cykliczne wydarzenie powinno przeobrazić się w stałą instytucję, dysponującą własnym budynkiem i wsparciem finansowym ze strony państwa.
„Należy nam się to, żeby funkcjonować w społeczeństwie jako coś, co jest stałe, a nie efemeryczne” – mówiła Tokarczuk, wskazując, że instytucjonalizacja działalności na rzecz praw kobiet to krok konieczny dla skutecznego wpływania na politykę.
Zobacz też: Olga Tokarczuk do Polaków: głosujmy za demokracją, inaczej Polskę czeka mroczny, autorytarny czas
Jednocześnie Tokarczuk nie kryła rozczarowania brakiem trwałych efektów działań kobiecych ruchów społecznych. Wskazała, że organizacje powinny nie tylko podejmować akcje protestacyjne, ale także zakorzeniać się w instytucjach i domagać się państwowego finansowania.
„Żądam, chcę — i mam nadzieję, że się do mnie przyłączycie — żeby Kongres Kobiet stał się porządną, potężną instytucją, która ma swój budynek w Warszawie, swoją bibliotekę, swoją stołówkę, która ma swoje miejsce, gdzie kobiety i mężczyźni pracują nad tym, żeby zrobić coś konkretnego, żeby być cały czas jako poważnie traktowany, żeby mieć wpływ na politykę” – podkreśliła.
Pisarka wyraziła nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Kongres przekształci się w trwałą instytucję, wspieraną przez budżet państwa.
Kresy.pl
































