W niedzielę w Warszawie odbył się proukraiński marsz wyrażający sprzeciw wobec agresji Rosji na Ukrainę. Wydarzenie odbyło się pod hasłem: „Rossija, idi na ch..”. Uczestnicy skandowali m.in. „To jest nasza wspólna wojna”, „kacapom śmierć” i „zbrodniarze”. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, Komitet Obrony Demokracji i Euromaidan Warszawa.

Uczestnicy wznosili hasła wyrażające solidarność z Ukrainą oraz sprzeciw wobec rosyjskiej agresji. Uczestnicy skandowali: „Chwała Ukrainie!”, „Sława ZSU! oraz „Sława nacji!”, „Chersoń to Ukraina!” „Azowstal” i „Save Mariupol”. Słychać było także antyrosyjskie hasła: „kacapom śmierć”, „zbrodniarze”, „Putin ch..” a także „Rosyjski okręcie podwodny pie… się!” – podaje PAP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1741.62 PLN    (7.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Uczestnicy odśpiewali hymn Ukrainy oraz ukraińską pieśń wojskową pt. Czerwona Kałyna. To pieśń będąca hymnem Strzelców Siczowych i jedną z popularnych pieśni w tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii (nazywa się ją czasem nieformalnym „hymnem UPA”).

„Celem tej demonstracji było przede wszystkim pokazanie tym Ukraińcom, którzy dzisiaj siedzą w schronach pod bombami, że oni nie są sami, że świat o nich nie zapomniał. My cały czas o nich pamiętamy i cały czas o nich walczymy” – powiedziała organizatorka marszu, aktywistka z Euromaidanu Warszawa Natalia Panczenko.

W czasie marszu zorganizowano happening. Na czele pochodu szło trzech mężczyzn ubranych w rosyjskie mundury wojskowe. Na twarzach mieli maski w kształcie świńskich łbów. Byli skuci. Prowadził ich uzbrojony „żołnierz” ukraiński. „Polacy chcieli przez to pokazać, że jeśli żołnierze rosyjscy chcą maszerować po Warszawie, to mogą to robić, ale tylko jako jeńcy wojenni” – powiedziała Panczenko.

Zaprezentowano także traktor z flagą Ukrainy, który ciągnął czołg pomalowany w rosyjskie barwy wojenne. „Polacy chcieli wyśmiać armię rosyjską, bo to nie jest żadne wojsko, tylko zbrodniarze. To są wszystkie elementy tej wojny, która się toczy w Ukrainie. Te elementy mają udowodnić przedstawicielom 'ambasady putinowskiej’, że Ukraina zwycięży” – stwierdziła organizatorka.

Marsz ruszył o godzinie 16 spod Placu Defilad. Zakończył się pod ambasadą Rosji w Warszawie przy ul. Belwederskiej.

Oprócz Natalii Panczenko głos zabrali także Marta Lempart oraz poseł na Sejm Michał Szczerba.

Zobacz także: „Czerwona kałyna” na marszu w Krakowie

pap / wnp.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz