Elity strefy euro stoją w obliczu włoskiej rewolty ekonomicznej i wprowadzenia we Włoszech waluty równoległej  – pisze „The Telegraph”, opisując ostatnie tarcia między Komisją Europejską, a Rzymem i ultimatum ze strony Jean-Claude’a Junckera.

Według brytyjskiego dziennika „The Telegraph”, kończący swoją kadencję na stanowisku szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker postanowił wysłać włoskiemu rządowi pierwszy list, w związku ze swoją krytyczną oceną sposobu, w jaki Rzym radzi sobie z zadłużeniem i deficytem budżetowym. W środowym wydaniu tej gazety napisano, że Włochom zagrożono karą w wysokości 3,5 mld euro, jeśli nie zacisną pasa, dając im 48 godzin na odpowiedź.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5424.39 PLN    (24.65%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Pismo Junckera wywołało oburzenie włoskich władz. – Nie jesteśmy Grecją. Jesteśmy płatnikami netto bi budżetu UE. Mamy nadwyżki w handlu i w budżecie pierwotnym. Niczego od nikogo nie potrzebujemy, jesteśmy w lepszej kondycji niż Francja – twierdzi Claudio Borghi, polityk współrządzącej Włochami eurosceptycznej Ligi i szef komisji budżetowej włoskiego parlamentu.

Strategia Ligi zakłada zaoferowanie liderów UE wyboru: reforma traktatów unijnych umożliwiająca ekspansję fiskalną i umożliwienie Europejskiemu Bankowi Centralnemu bycie „pożyczkodawcą ostatniej szansy”, albo zmierzenie się z konsekwencjami.

Zdaniem Brukseli, Włochy nie poczyniły „wystarczających postępów” w walce z poziomem zadłużenia, stawiają im bardzo mocne wymagania, m.in. ostrego zacieśnienia polityki budżetowej. „The Telegraph” określa je mianem „makroekonomicznego wandalizmu” z poważnymi konsekwencjami dla włoskiej gospodarki.

Wicepremier Włoch i lider Ligi Matteo Salvini podkreśla, że nie będzie poświęcał się dla „jakiejś głupiej zasady” i podkreśla, że dopóki bezrobocie nie spadnie do poziomu poniżej 5 procent, rząd ma prawo do inwestycji. Przypomina, że w niektórych regionach Włoch bezrobocie wśród młodych ludzi sięga 50 procent. – Potrzebujemy lekarstwa [w stylu] Trumpa, pozytywnego szoku fiskalnego, żeby zresetować kraj – mówi Salvini. Jego plan to 30 mld euro stymulacji i 15-proc. podatek liniowy.

Gazeta zaznacza jednak, że jego plan jest niemożliwy w obecnej sytuacji, gdy kraj nie jest w pełni niezależny finansowo i nie może zapożyczać się we własnej walucie. Ponadto, takie działania w ramach strefy euro mogłyby spowodować kolejny kryzys i problemy w Hiszpanii i Portugalii.

Według Borghiego, kontrakt między partiami koalicyjnymi uwzględnia plan dotyczący wprowadzenia specyficznych obligacji skarbowych [oryg. „minibot” treasury notes – red.]. Ma on zostać uruchomiony, żeby flankować pakiet reform podatkowych. „Takie papiery, akcje bonusowe tworzą płynność równoległą (…), która miałaby zostać użyta do spłacenia zaległości wobec kontrahentów państwowych i gospodarstw domowych w wysokości 50 mld euro” – pisze „The Telegraph”.

Borghi zaznacza, że w ten sposób można by uzyskać bardzo potrzebny kredyt i wpuścić pieniądze w obieg. Gazeta zaznacza, że jak tylko te krótkoterminowe papiery trafią do obrotu na wolnym rynku, staną się de facto rodzajem nowej włoskiej waluty. „Włochy miałyby podwójny system monetarny” – uważa „The Telegraph”. Dziennik zaznacza, że zapewne spowodowałoby to stopniowe odcięcie wsparcia dla włoskiego banku centralnego, a ostatecznie Włochy znalazłyby się poza strefą euro. Tego chciałby Salvini, podkreślający znaczenie suwerenności walutowej i krytykujący walutę euro. Stąd, zdaniem gazety, działania Komisji Europejskiej wydają się być tym bardziej zaskakujące. Zaznacza ona, że choć w przeszłości inicjatywy włoskich władz idące w tym kierunku były blokowane, to teraz, dzięki umocnieniu się pozycji politycznej Salviniego, takie działania mogą zostać podjęte ponownie.

Telegraph.co.uk / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz