W czwartek na cmentarzu wojskowym w Úzvölgy (Valea Uzului) w Siedmiogrodzie w Rumunii, na którym spoczywają szczątki węgierskich żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej, doszło do starć. Sprawa wywołała interwencję MSZ Węgier i napięcia dyplomatyczne.

Spór dotyczący cmentarza narósł po tym, jak w kwietniu lokalne rumuńskie władze, bez konsultacji z miejscową społecznością węgierską, postawiły na jego skraju  52 betonowe krzyże, które mają znaczyć groby rumuńskich żołnierzy, którzy, jak twierdzą Rumuni, zostali tam pochowani. Pogrzebano na nim przede wszystkim poległych Węgrów, jednak mają tam znajdować się również groby Rosjan, Niemców, a także Rumunów. Nowe, betonowe krzyże ostro kontrastują ze starszymi, drewnianymi. Jakiś czas temu nowe krzyże zostały zasłonięte czarnymi workami na śmieci.

Cmentarz w Úzvölgy (Valea Uzului). Drewanine krzyże na grobach Węgrów i nowe betonowe postawione przez Rumunów. Fot. 24.hu

Wczoraj grupa Rumunów, w tym prawosławni duchowni z ikonami, chcieli dostać się na teren cmentarza. Miejscowi Węgrzy nie chcieli im na to pozwolić i zablokowali wejście na cmentarz tworząc żywy łańcuch. Rumuńskie media pokazały nagranie, na którym kilkadziesiąt osób z rumuńskimi flagami przy odgłosach „nacjonalistycznych piosenek” puszczanych z głośników przedziera się na teren cmentarza. Jedno z nagrań pokazuje też wyłamywanie drewnianych drzwi z bramy cmentarnej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rumuni twierdzą, że przyszli oddać cześć swoim żołnierzom z okazji Dnia Bohaterów, a zarówno oni, jak i Węgrzy, modlili się i upamiętniali swych poległych osobno, podczas gdy policja starała się panować nad sytuacją.

Budapeszt oficjalnie zaprotestował w związku z sytuacją. Minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto zaapelował do Rumunii o powstrzymanie jakichkolwiek kolejnych „prowokacji” ws. cmentarza i postawionych tam krzyży. Rząd Węgier wystosował też oficjalną notę protestacyjną, domagając się m.in. przeprowadzenia rzetelnego śledztwa. Zaznaczono, że Węgrzy zostali głęboko urażeni w związku z wydarzeniami w Úzvölgy.

Szef MSZ Rumunii Teodor Melescanu twierdzi, że sytuacja była pod kontrolą i została rozwiązana „bez konieczności zewnętrznych, niekonstruktywnych interwencji”.

Wcześniej, podczas kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego na cmentarz przybył mało znany rumuński kandydat, George Simion. Później twierdził, że został tam zaatakowany przez „węgierskich ekstremistów”.

Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii, główna partia polityczna mniejszości węgierskiej, wezwała władze do zidentyfikowania osób, które „barbarzyńsko” i z użyciem przemocy wtargnęły na teren cmentarza i pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Lider partii i parlamentarzysta Kelemen Hunor domaga się ustąpienia szefa MSW. Zarzuca też rumuńskim mediom dezinformację na temat wydarzeń.

W piątek poinformowano, że napięcie dyplomatyczne na linii Węgry-Rumunia jeszcze się zwiększyło. Szijjarto wezwał do MSZ na rozmowę rumuńskiego ambasadora, żeby złożyć oficjalny protest. Dyplomata odmówił udania się na spotkanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rzecznik MSZ Węgier oświadczył, że nie ma żadnych dowodów na to, że na cmentarzu w Úzvölgy spoczywają również szczątki żołnierzy rumuńskich. Zaznaczył też, że miejscowe władze nie miały prawa same stawiać upamiętnień nagrobnych, a działania te były naruszeniem prawa międzynarodowego. Dodał też, że „inauguracja betonowych krzyży” była reklamowana przez rumuńskie organizacje pozarządowe, a chcący w wziąć w tym udział „wyraźnie pijani Rumuni musieli przedrzeć się przez mur pokojowo protestujących Węgrów-Seklerów”. Zaznaczono też,że Rumunii celowo przewrócili komemoratywną seklerską bramę, a także przewrócili część drewnianych krzyży znaczących węgierskie groby.

Przeczytaj: Wiceminister spraw zagranicznych Węgier wezwał Rumunię do zapewnienia autonomii Węgrom w Siedmiogrodzie

Czytaj również: Rząd Węgier przeznaczy 300 mln euro na wsparcie Węgrów w Rumunii

W Rumunii zamieszkuje 1,22 miliona Węgrów stanowiących 6,1% ludności tego państwa. Zarazem Węgrzy-Seklerzy stanowią zwartą większość na znacznej części historycznego Siedmiogrodu, przez kilkaset lat będącego częścią Królestwa Węgier. System administracyjny Rumunii charakteryzuje się wysoką centralizacją. W ramach niego państwo jest podzielone na 41 okręgów nie odpowiadających historycznie ukształtowanym regionom. W związku z tym Węgrzy stanowią większość tylko w dwóch z nich – Covansa – Kovászna i Harghita – Hargita. Wiele gmin z większością ludności węgierskiej znalazło się poza tymi okręgami.

Tereny te przypadły powstałemu w XIX wieku państwu rumuńskiemu na mocy Traktatu z Trianon z 1920 r. Traktat przyznawał jednak prawo do autonomii zamieszkanego przez Węgrów Siedmiogrodu. Autonomia ta została jednostronnie zniesiona przez władze Rumunii w 1923 r.

balkaninsight.com / kormany.hu / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz