
Szwedzkie Gripeny będą patrolować polskie niebo
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Europa Północna, Polska, Wydarzenia /Przez Adam SzabelakSzwedzkie myśliwce JAS 39 Gripen po raz pierwszy w historii wylądowały w Polsce, by wziąć udział w misji NATO nad wschodnią flanką Sojuszu. Samoloty stacjonują na lotnisku w Malborku i w najbliższym czasie rozpoczną pierwsze loty w ramach rozszerzonego patrolowania przestrzeni powietrznej NATO. To historyczny moment dla szwedzkiej armii, która po przystąpieniu do NATO aktywnie angażuje się w działania obronne Sojuszu.
Po dekadach neutralności, Szwecja, podobnie jak jej sąsiad Finlandia, dołączyła do NATO, wskazując rosyjską inwazję na Ukrainę jako kluczowy powód tej decyzji. Wstąpienie Sztokholmu do Sojuszu było jednym z nieoczekiwanych skutków polityki Kremla – zamiast ograniczyć ekspansję NATO, Moskwa doprowadziła do jego rozszerzenia.
Obecność szwedzkich myśliwców w Polsce to efekt zacieśniającej się współpracy obronnej między Warszawą a Sztokholmem, wynikającej z rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. Wzmacnianie wschodniej flanki NATO jest kluczowym elementem strategii odstraszania potencjalnego agresora.
Szwedzkie myśliwce Gripen zostały stworzone z myślą o przeciwdziałaniu rosyjskiemu zagrożeniu. Już w 2019 roku ówczesny dowódca szwedzkich sił powietrznych Mats Helgesson stwierdził, że Gripeny zostały „zaprojektowane, by zniszczyć Suchoje” – odnosząc się do rosyjskich myśliwców.
Jedną z największych zalet Gripenów jest ich możliwość operowania z improwizowanych lotnisk, takich jak drogi cywilne, co czyni je trudniejszym celem dla przeciwnika. To kluczowa cecha, biorąc pod uwagę rosyjską taktykę niszczenia infrastruktury lotniczej w trakcie wojny w Ukrainie. Dodatkowo, Gripeny wymagają mniejszej konserwacji niż amerykańskie F-16, które dominują w arsenałach wielu państw NATO.
Eksperci podkreślają, że współpraca Polski i Szwecji w zakresie bezpieczeństwa staje się coraz bliższa, ponieważ oba kraje doskonale rozumieją zagrożenie płynące z Rosji. Sztokholm i Warszawa inwestują we wspólne szkolenia i rozwój potencjału obronnego, aby skutecznie przeciwdziałać ewentualnym prowokacjom ze wschodu.
Oprócz szwedzkich Gripenów, w kwietniu do Polski przylecą także brytyjskie myśliwce Eurofighter Typhoon, które dołączą do misji patrolowej NATO.
Jak informowaliśmy, Szwecja będzie stopiono zwiększać zwiększyć wydatki na obronność do 3,5 proc. PKB do 2030 r. Dodatkowo Sztokholm przeznaczy 2,5 mld dolarów na zakupy sprzętu wojskowego już w tym roku.
Według Reutersa – niski dług publiczny Szwecji sprawia, że kraj ten jest lepiej przygotowany do podnoszenia wydatków wojskowych niż wiele innych państw europejskich. Rząd i główna opozycja ujawniły w zeszłym roku plany złagodzenia zasad wydatków budżetowych.
Sztokholm poinformował także, że Szwecja zwiększy również w tym roku pomoc dla Ukrainy, zwiększając alokację budżetową na 2025 r. do 4 mld dolarów. Na początku marca podczas szczytu w Kopenhadze osiem państw nordyckich i bałtyckich zapowiedziało zwiększenie pomocy wojskowej dla Ukrainy w reakcji na ograniczenie wsparcia przez Stany Zjednoczone.
Kresy.pl / interia.pl


























