Zgodnie z decyzją sądu apelacyjnego, wyrok Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie ws. sporu pomiędzy rosyjskim Gazpromem a ukraińskim Naftohazem odnośnie umowy tranzytu gazu został zawieszony. Strona ukraińska, pozbawiona przez to możliwości wyegzekwowania od Rosjan ponad 2,5 mld dol. odszkodowania, protestuje.

Jak poinformowała agencja Interfax, w czwartek sztokholmski sąd apelacyjny Svea zawiesił wcześniejszą decyzję Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie ws. sporu pomiędzy rosyjskim Gazpromem a ukraińskim Naftohazem odnośnie umowy tranzytu gazu. Wcześniej Gazprom złożył w sądzie apelacyjnym wniosek w tej sprawie. Teraz sąd apelacyjny przyznał, że istnieją wystarczające powody do zawieszenia decyzji Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, a dokładniej procedury egzekucji środków rosyjskiego koncernu na rzecz Ukraińców. Według szwedzkiego prawa, nie ma odwołania od wyroku sądu apelacyjnego.

W końcu lutego br. w wyniku wyroku arbitrażu w Sztokholmie trybunał przyznał Ukraińcom 4,63 mld USD za to, że Gazprom nie dostarczył uzgodnionej ilości gazu do tranzytu. Ukraińska spółka zaznaczyła, że biorąc pod uwagę pierwsze orzeczenie, nakazujące Naftohazowi spłatę zadłużenie wobec Gazpromu, to ostatecznie od Rosjan powinna otrzymać 2,56 mld dolarów. Naftohaz pierwotnie chciał dużo wyższego odszkodowania, w wysokości 15 miliardów dolarów. W końcu marcu Gazprom oświadczył, że nie zastosuje się do wyroku, a pod koniec maja poinformował, że zwrócił się o całkowite odwrócenie decyzji Trybunału.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w połowie 2014 roku Naftohaz złożył w sądzie arbitrażowym w Sztokholmie pozew w dotyczący ustalenia sprawiedliwej ceny rosyjskiego gazu. Gazprom w odpowiedzi złożył własny pozew przeciwko Naftohazowi, dotyczący zadłużenia za dostarczony surowiec.

Obecny wyrok sądu pozbawia ukraiński koncern mechanizmu pozwalających mu na zajęcie zagranicznych aktywów Gazpromu, na poczet wcześniej przyznanego odszkodowania. Aspekt ten wyraźnie podkreślają Rosjanie.

Naftohaz zapowiedział, że przedstawi kontrargumenty w tej sprawie i podkreśla, że decyzję podjęto bez zwrócenia się do niego i bez brania pod uwagę wyjaśnień i argumentów strony ukraińskiej. Zaznaczono, że Sąd Apelacyjny Svea nie poinformował ukraińskiego koncernu o apelacji Gazpromu. Naftohaz oficjalnie twierdzi, że decyzja tego sądu jest „tymczasowa” i liczy na to, że ukraińskie racje zostaną uwzględnione.

Czytaj także: Poroszenko: możemy kupować gaz od Rosji, jeśli będzie tanio i uczciwie

UNIAN / 112.ua / Interfax / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Ciekawe, czy i teraz polskojęzyczne media tak szeroko, jak przed kwartałem, będą opisywać ten wątek („fiasko gazowego szantażu Putina”, „Polska rusza z odsieczą”, „Kreml na łopatkach…”). Czy i jak będą biły tytuły „fachowych” artykułów; pewnie coś a la „Szwedzki sąd na pasku Kremla”. Poza tym, te 2,5 mld USD to trochę więcej niż 1 mld euro pożyczki przyznanej przez mumię, cóż za strata.