W ośrodku dla uchodźców w Krokom odkryto magazyn broni – informuje jeden ze szwedzkich portali informacyjnych. Zgromadzony arsenał miał zostać skonfiskowany przez policję i służby specjalne. Informacji nie przekazano ani mediom, ani okolicznym mieszkańcom. Jednak według innych źródeł informacja ta została zdementowana.
Magazyn został odkryty przypadkowo przez pracowników firmy energetycznej, którzy przyszli spisać stan liczników. Nie mogli jednak dostać się do kotłowni, ponieważ drzwi były zamknięte. Po zdobyciu klucza i wejściu do środka okazało się, że w pomieszczeniu zgromadzono dużą ilość broni. Najprawdopodobniej została tam ukryta przez azylantów.
Według źródeł, na które powołuje się portal avpixlat.info, nie chodziło o kilka sztuk broni myśliwskiej, ale prawdziwej broni palnej. Natychmiast zawiadomiono policję, a ta skontaktowała się ze służbami specjalnymi. Informacji nie podano jednak do wiadomości publicznej. Lokalna policja odmówiła komentarza na ten temat.
Portal avpixlat.info sugeruje, że sprawa została celowo przemilczana, by nie wzbudzać negatywnych odczuć względem imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Wcześniej okolica zasłynęła bardzo otwartą postawą względem ich przyjmowania. Prawdopodobnie obawiano się, że podanie informacji o odkryciu broni może temu zaszkodzić i zostać użyte jako argument przeciwko przyjmowaniu migrantów.
Sprawa wywołała pewne kontrowersje w Szwecji. Tym bardziej, że inny szwedzki portal twierdzi, że informacja na ten temat jest fałszywa. Według metro.se, dziennikarze nie uzyskali potwierdzenia tych doniesień, zaś miejscowe służby, jak również firma energetyczna, zaprzeczyły odkryciu składu broni.
Avpixlat.info / metro.se / Kresy.pl





























