Rząd Szwajcarii wyraził sprzeciw wobec niemieckiej decyzji o systematycznym zawracaniu migrantów z granicy, uznając ją za sprzeczną z obowiązującym prawem. Berno domaga się konsultacji i ostrzega przed zakłóceniem ruchu transgranicznego.
Berno skrytykowało niemieckie plany dotyczące zaostrzenia polityki granicznej i zapowiedzi zawracania osób ubiegających się o azyl już na granicy. Jak poinformował w środę Federalny Departament Sprawiedliwości i Policji Szwajcarii, decyzje podjęte przez Berlin są sprzeczne z obowiązującym prawem i zostały wdrożone bez wcześniejszych konsultacji dwustronnych.
„Szwajcaria ubolewa nad tym, że Berlin zdecydował się na takie działania bez wcześniejszego przeprowadzenia procesu konsultacyjnego” – napisano w oświadczeniu opublikowanym na platformie X.
Władze w Bernie zaznaczyły, że monitorują skutki niemieckich działań i rozważają możliwe środki zaradcze. Podkreślono również, że „obywatele obu krajów muszą mieć możliwość dalszego swobodnego przekraczania granicy w drodze do pracy”.
Szwajcarski minister sprawiedliwości Beat Jans zaproponował zwołanie spotkania na szczeblu ministerialnym w celu omówienia nowych niemieckich regulacji. Jak dotąd, nie otrzymał odpowiedzi z Berlina.
Nowy niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt ogłosił zamiar ograniczenia nielegalnej migracji poprzez zwiększenie liczby funkcjonariuszy na granicach lądowych i wprowadzenie możliwości zawracania migrantów jeszcze przed rozpoczęciem procedur azylowych.
„W przyszłości osoby ubiegające się o azyl będą mogły być zawracane już na granicy” – zapowiedział Dobrindt kilka godzin po objęciu urzędu. Jego decyzje wzbudziły niepokój u sąsiadów Niemiec, w tym w Szwajcarii, która liczy na zachowanie dotychczasowych zasad swobodnego przemieszczania się osób i towarów.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt odniósł się w piątek do zaostrzenia przez Berlin kursu w polityce migracyjnej. “Obywatele oczekują od nas zmiany polityki” – powiedział w niemieckim parlamencie. Podkreślił, że nielegalna migracja zagraża stabilności Niemiec i Europy.
Jak wskazał, “zdolność kraju do integracji osiągnęła punkt krytyczny”. “Jeśli chodzi o nielegalną migrację, istnieje po prostu granica zdolności kraju do integracji i dlatego musimy działać” – oświadczył.
Zwracaliśmy uwagę, że w swoim expose w Bundestagu niemiecki kanclerz Friedrich Merz podkreślił, że Niemcy pozostaną krajem otwartym na imigrację. Jednocześnie zapowiedział ograniczenie napływu cudzoziemców.
Kresy.pl/Swissinfo































