Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę zakazującą osobom poniżej 15. roku życia korzystania z mediów społecznościowych. Nowe przepisy mają wejść w życie od września i zostaną wdrożone dwuetapowo. (więcej…)
Litewski Sąd Apelacyjny uznał posła Seimasu, Remigijusa Žemaitaitisa winnym podżegania do nienawiści wobec Żydów i rażącego umniejszania Holokaustu.
Sąd apelacyjny przychylił się tym samym do wyroku skazującego, jaki zapadł w pierwszej instancji i podwyższył karę pieniężną nałożoną na polityka z 5 tys. do 10 tys. euro, jak podał portal litewskiego nadawcy publicznego LRT. Prokurator wnioskował natomiast o dziesięciokrotne podwyższenie kary – do 52 250 euro.
Sędzia Vitalija Norkunaitė argumentowała, że lider partii Nemunasa Zaria, poprzez swoje publikacje, „rażąco pomniejsza ludobójstwo narodu żydowskiego, Holokaust, i dopuścił się ciągłego czynu przestępczego”. Wyrok wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, ale można się od niego odwołać w drodze skargi kasacyjnej.
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
Dzień po przesłaniu uwag do projektu ustawy, na rządowym portalu opublikowano wiadomość zawierającą pełne dane autora. Biegły odkrył naruszenie miesiąc później, po czym skierował wezwania przedsądowe do Ministerstwa Sprawiedliwości i Rządowego Centrum Legislacji oraz zawiadomił prezesa UODO i Rzecznika Praw Obywatelskich.
12 kwietnia rzeczoznawca majątkowy i czynny biegły sądowy przesłał do Ministerstwa Sprawiedliwości uwagi dotyczące projektu ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących, zastrzegając pełną anonimowość ze względu na obawę przed odwetem zawodowym — podał serwis Zero.pl.
Pismo zostało również przekazane do wiadomości Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Centralnego Biura Śledczego Policji. Autor nie zgodził się na udostępnienie swoich danych innym podmiotom ani na publikację stanowiska.
Jak podał portal SCMP rosyjski atak rakietowy na turecki statek towarowy przewożący zboże zabił sześć osób. Jednostka Golden Leo, płynąca pod banderą Gwinei Bissau, została trafiona w pobliżu Odessy. (więcej…)
Litfini tez tak uwazaja Wilno, bo zalozyl Vilnius Ksiaze Vitaldas a inni to im miasto-stolice okupowali.
Jak to jest możliwe że Polska cofnęła zakaz wjazdu temu neobanderowcowi, czy przez to mam rozumieć że w sumie jak pojawią się szczególne okoliczności to Szeremeta nie jest taki zły itd. itd.??!! Stajemy się jako państwo niepoważni i tracimy wszelki szacunek, ten osobnik aby mógł wjechać do Polski powinien odszczekać swoje poglądy i wpłacić jako zadośćuczynienie pieniądze na polskie organizacje patriotyczne zajmujące się pamięcią i dbałością o wszystkie miejsca zbrodni OUN/UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Wpuszczenie tego bydlaka i anulowanie mu zakazu wjazdu świadczy jedynie o braku jakiejkolwiek godności państwa polskiego i elementarnego szacunku dla Polaków-ofiar ukraińskiego ludobójstwa. Osoba która o tym zadecydowała powinna ponieść wszelkie służbowe konsekwencje, bo takie zachowanie i decyzje wystawiają na szwank reputacje Polski i są niegodne powagi państwa polskiego.
Ręce opadają na kretynizm polskojęzycznych…Tysiące Polaków dostało zakaz wjazdu do bankrucika-żartu historii i nierząd, kierujący tym absurdalnym tworem nawet nie ma zamiaru tłumaczyć powodów swoich poczynań, o cofnięciu zakazu wjazdu nie wspomnę. Tymczasem u nas polskojęzyczni cofają zakaz zajadłej, antypolskiej kanalii, wyniszczającej wszelkie przejawy polskości przy każdej nadarzającej się okazji i wszelkimi dostępnymi środkami. Brak umiejętności wyciągania właściwych wniosków znów odczują polskojęzyczni bardzo boleśnie: stwierdzenie o okupacji ZAWSZE POLSKIEGO Lwowa jest tylko grą wstępną, taką rozgrzewką ze strony stepowego. Pomiot banderowski został dogłębnie urażony zeszłorocznym zakazem wjazdu i będzie poniżał polskojęzycznych na każdym kroku. Ponadto, jeżeli zostanie tam znalezione banderowskie ścierwo morderców czy też nie zawsze roszczeniowa strona upaińska i tak co wymyśli, aby podtrzyma kurs kolizyjny z Polakami: jeśli znajdą szczątki zbrodniarzy pojawi się roszczenie postawienia mauzoleum ku ich czci, jeśli nic nie znajdą stepowi stwierdzą, że tam i tak coś jest tylko Polacy nie szukali zbyt dokładnie. Nie rozumieją, że te poszukiwania są kolejnym elementem upokarzania polskojęzycznych, upaińcy z braku zaproszenia dla polskiej ekipy na wykopaliska w Łucku się nie tłumaczyli. Najstraszniejsze jest to, że polskojęzyczni są kojarzeni z dumnym Narodem polskim…
Pomijając inne aspekty tej sprawy, prof. Szwagrzyk jest człowiekiem świadomym; jakakolwiek dyskusja z esencją neobanderowskiego ścierwa nie jest mimo wszystko dobrym posunięciem. Tego rodzaju rzyg zawsze znajdzie setki urojonych przesłanek i dowodzeń. Tak jak przystało na stepowy motłoch.
Smutny obraz polskiej racji stanu, nie ma żadnej konsekwencji w naszym działaniu, raz zakazujemy wjazdu Szeremecie by za chwile bez żadnego uzasadnienia je cofnąć, i pozwalamy by ten banderowski wypierdek przyjeżdzał i na dzień dobry opluwał Polaków i zarzucał nam okupację Lwowa… w ogóle jakim prawem on został tam wpuszczony? Czy to było w jakikolwiek sposób uzgadniane? Czy każdy może sobie wejść na teren prac archeologicznych i wytykać palcem pracujących tam naukowców?
pisośmieci wyzbyły się resztek godności po to złodzieje ale nawet oni nie rozbili z siebie takich błaznów
Pismo z wypowiedzią Szeremety w Hruszowicach,powinno trafić na biurko Czaputowicza.Który niedawno powiedział ,że nasza obecność w RB ONZ,jest po to by dbać o interesy kraju na U.
Bezczelność i chamstwo tego faceta powala na kolana.To tak, jakby niemiecki urzędas na spotkaniu w Auschwitz, wygarnął jakiemuś Żydowi ,że za mało ich tu wytruli.
Szeremeta i Wiatrowycz zablokowali prace ekshumacyjne ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dlatego zostali objęci zakazem wjazdu do Polski. Pytanie za 100 punktów: co Ukraina zrobiła, by cofnięto im zakaz wjazdu do Polski? Odblokowała prace ekshumacyjne? Zaprzestała gloryfikacji upowskich zbrodniarzy? Jak mniemam, Ukraina nie zrobiła niczego, najmniejszego choć ustępstwa wobec Polski, a i tak restrykcje zostały z obu neobanderowców zdjęte. Idzie za tym prosty sygnał: Ukraińcy mogą nawet napluć nam w twarz, a i tak polskie władze nic z tym nie zrobią, co najwyżej pogrożą paluszkiem, a później wyślą na złotej tacy kolejny kredyt. Swoją drogą, czy polski historyk może jechać do Lwowa i dyskutować o ukraińskiej okupacji miasta? Chciałbym to zobaczyć! Ukraińcy nie mają żadnych zahamowań wobec promowania własnej racji stanu. Można stwierdzić, że idą jak taran. Niestety, a piszę to z ubolewaniem, nie dorastamy im do pięt w tej materii. Co nas jeszcze czeka? Zbliża się kolejna rocznica Rzezi Wołyńskiej, może Ukraińcy zażądają wystawienia pomnika Bandery w Warszawie, ot, tak dla podkreślenia sojuszu antyrosyjskiego?