9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. voy
    voy :

    Jak to jest możliwe że Polska cofnęła zakaz wjazdu temu neobanderowcowi, czy przez to mam rozumieć że w sumie jak pojawią się szczególne okoliczności to Szeremeta nie jest taki zły itd. itd.??!! Stajemy się jako państwo niepoważni i tracimy wszelki szacunek, ten osobnik aby mógł wjechać do Polski powinien odszczekać swoje poglądy i wpłacić jako zadośćuczynienie pieniądze na polskie organizacje patriotyczne zajmujące się pamięcią i dbałością o wszystkie miejsca zbrodni OUN/UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Wpuszczenie tego bydlaka i anulowanie mu zakazu wjazdu świadczy jedynie o braku jakiejkolwiek godności państwa polskiego i elementarnego szacunku dla Polaków-ofiar ukraińskiego ludobójstwa. Osoba która o tym zadecydowała powinna ponieść wszelkie służbowe konsekwencje, bo takie zachowanie i decyzje wystawiają na szwank reputacje Polski i są niegodne powagi państwa polskiego.

  2. ProPatria
    ProPatria :

    Ręce opadają na kretynizm polskojęzycznych…Tysiące Polaków dostało zakaz wjazdu do bankrucika-żartu historii i nierząd, kierujący tym absurdalnym tworem nawet nie ma zamiaru tłumaczyć powodów swoich poczynań, o cofnięciu zakazu wjazdu nie wspomnę. Tymczasem u nas polskojęzyczni cofają zakaz zajadłej, antypolskiej kanalii, wyniszczającej wszelkie przejawy polskości przy każdej nadarzającej się okazji i wszelkimi dostępnymi środkami. Brak umiejętności wyciągania właściwych wniosków znów odczują polskojęzyczni bardzo boleśnie: stwierdzenie o okupacji ZAWSZE POLSKIEGO Lwowa jest tylko grą wstępną, taką rozgrzewką ze strony stepowego. Pomiot banderowski został dogłębnie urażony zeszłorocznym zakazem wjazdu i będzie poniżał polskojęzycznych na każdym kroku. Ponadto, jeżeli zostanie tam znalezione banderowskie ścierwo morderców czy też nie zawsze roszczeniowa strona upaińska i tak co wymyśli, aby podtrzyma kurs kolizyjny z Polakami: jeśli znajdą szczątki zbrodniarzy pojawi się roszczenie postawienia mauzoleum ku ich czci, jeśli nic nie znajdą stepowi stwierdzą, że tam i tak coś jest tylko Polacy nie szukali zbyt dokładnie. Nie rozumieją, że te poszukiwania są kolejnym elementem upokarzania polskojęzycznych, upaińcy z braku zaproszenia dla polskiej ekipy na wykopaliska w Łucku się nie tłumaczyli. Najstraszniejsze jest to, że polskojęzyczni są kojarzeni z dumnym Narodem polskim…

  3. Gaetano
    Gaetano :

    Pomijając inne aspekty tej sprawy, prof. Szwagrzyk jest człowiekiem świadomym; jakakolwiek dyskusja z esencją neobanderowskiego ścierwa nie jest mimo wszystko dobrym posunięciem. Tego rodzaju rzyg zawsze znajdzie setki urojonych przesłanek i dowodzeń. Tak jak przystało na stepowy motłoch.

  4. uvara
    uvara :

    Smutny obraz polskiej racji stanu, nie ma żadnej konsekwencji w naszym działaniu, raz zakazujemy wjazdu Szeremecie by za chwile bez żadnego uzasadnienia je cofnąć, i pozwalamy by ten banderowski wypierdek przyjeżdzał i na dzień dobry opluwał Polaków i zarzucał nam okupację Lwowa… w ogóle jakim prawem on został tam wpuszczony? Czy to było w jakikolwiek sposób uzgadniane? Czy każdy może sobie wejść na teren prac archeologicznych i wytykać palcem pracujących tam naukowców?

  5. jwu
    jwu :

    Pismo z wypowiedzią Szeremety w Hruszowicach,powinno trafić na biurko Czaputowicza.Który niedawno powiedział ,że nasza obecność w RB ONZ,jest po to by dbać o interesy kraju na U.

  6. jwu
    jwu :

    Bezczelność i chamstwo tego faceta powala na kolana.To tak, jakby niemiecki urzędas na spotkaniu w Auschwitz, wygarnął jakiemuś Żydowi ,że za mało ich tu wytruli.

  7. Wolyn1943
    Wolyn1943 :

    Szeremeta i Wiatrowycz zablokowali prace ekshumacyjne ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dlatego zostali objęci zakazem wjazdu do Polski. Pytanie za 100 punktów: co Ukraina zrobiła, by cofnięto im zakaz wjazdu do Polski? Odblokowała prace ekshumacyjne? Zaprzestała gloryfikacji upowskich zbrodniarzy? Jak mniemam, Ukraina nie zrobiła niczego, najmniejszego choć ustępstwa wobec Polski, a i tak restrykcje zostały z obu neobanderowców zdjęte. Idzie za tym prosty sygnał: Ukraińcy mogą nawet napluć nam w twarz, a i tak polskie władze nic z tym nie zrobią, co najwyżej pogrożą paluszkiem, a później wyślą na złotej tacy kolejny kredyt. Swoją drogą, czy polski historyk może jechać do Lwowa i dyskutować o ukraińskiej okupacji miasta? Chciałbym to zobaczyć! Ukraińcy nie mają żadnych zahamowań wobec promowania własnej racji stanu. Można stwierdzić, że idą jak taran. Niestety, a piszę to z ubolewaniem, nie dorastamy im do pięt w tej materii. Co nas jeszcze czeka? Zbliża się kolejna rocznica Rzezi Wołyńskiej, może Ukraińcy zażądają wystawienia pomnika Bandery w Warszawie, ot, tak dla podkreślenia sojuszu antyrosyjskiego?