Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rosyjskie media szeroko odnotowały decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego. Sprawę opisały między innymi agencja TASS oraz „Komsomolskaja Prawda”, a do decyzji odniósł się także Dmitrij Miedwiediew.
Charkowskie Radio Nakypilo opublikowało nagranie, na którym „Animator”, chorąży 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej wywodzącej się z ruchu Azow, odwołał się wobec Polaków do Chmielnicczyzny, hajdamaczyzny i Koliszczyzny. Ukraiński wojskowy stwierdził, że Polacy powinni przypomnieć sobie krwawe bunty i rzezie z XVIII wieku, a wtedy „przejrzą na oczy”.
W czwartek 18 czerwca 2026 roku charkowskie Radio Nakypilo opublikowało na Facebooku fragment rozmowy z ukraińskim wojskowym przedstawionym jako „Animator”, chorąży 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej, który zasugerował, że Polacy powinni przypomnieć sobie Chmielnicczyznę, hajdamaczyznę i Koliszczyznę.
Fragment pochodzi z audycji Radia Nakypilo „Друг Аніматор про створення пантеону героїв” (Druch Animator o stworzeniu panteonu bohaterów), opublikowanej 11 czerwca 2026 roku i poświęconej m.in. tworzeniu panteonu bohaterów oraz ukraińskiej polityce pamięci. Materiał został zamieszczony także na stronie Radia Nakypilo oraz na Instagramie.
Donald Trump bronił porozumienia z Iranem, przekonując, że pozwoliło ono uniknąć gospodarczego wstrząsu związanego z cieśniną Ormuz. Prezydent USA zapowiedział podpisanie dokumentu w najbliższych dniach, ale jednocześnie ostrzegł Teheran przed powrotem do działań militarnych.
W środę po zakończeniu szczytu G7 w Évian-les-Bains prezydent USA Donald Trump bronił wstępnego porozumienia z Iranem, przekonując, że pozwoliło ono uniknąć globalnej katastrofy gospodarczej związanej z cieśniną Ormuz. Amerykański przywódca zapowiedział, że podpisanie dokumentu może nastąpić w czwartek lub piątek.
Porozumienie ma dotyczyć m.in. zakończenia działań wojennych, wznowienia ruchu morskiego przez cieśninę Ormuz, zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów oraz dalszych rozmów nad trwałym rozejmem. Trump jednocześnie ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą wznowić działania militarne, jeśli Teheran nie będzie przestrzegał uzgodnień.
Sąd Antykorupcyjny Aremnii wydał decyzję o tymczasowym aresztowania Dawida Kazinjana, kandydata do parlamentu z ramienia bloku „Silna Armenia”, opozycyjnego wobec rządu Nikola Paszyniana.
Informację taką podała w czwartek agencja informacyjna RIA Nowosti, która otrzymała oświadczenie rzeczniczki „Silnej Armenii". Dzień wcześniej Komitet Antykorupcyjny Armenii powiadomił o zatrzymaniu polityka za zgodą Centralnej Komisji Wyborczej. Jego prawnik, Aram Wardewanjan, poinformował, że Kazinjan jest oskarżony o przygotowywanie się do wręczenia łapówki.
„W wyniku podjętych działań uzyskano informacje faktyczne wskazujące na to, że osoby wyznaczone do kierowania biurem partii "Silna Armenia" w okręgu Arabkir w Erywaniu, a także Dawid Kazinjan , zarejestrowany kandydat do parlamentu z ramienia tej samej partii, w porozumieniu ze zwolennikami partii i grupą osób z nimi współpracujących, obiecywali wyborcom, a także wręczali im łapówki wyborcze" - oświadczył miejscowy Komitet Antykorupcyjny. Sam polityk utrzymuje, że jest całkowicie niewinny.
Violetta Kraskowska, żona aresztowanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego, opublikowała oświadczenie, w którym odrzuciła polityczne interpretacje sprawy i wskazała na wieloletnią przemoc rodzinną. Kraskowski usłyszał zarzuty dotyczące także posiadania broni bez zezwolenia oraz gróźb wobec komendanta policji w Piasecznie.
Po zatrzymaniu Leszka Kraskowskiego 6 czerwca i zastosowaniu trzy dni później przez sąd w Piasecznie 3-miesięcznego aresztu, jego żona Violetta Kraskowska opublikowała oświadczenie, w którym odrzuciła tezę o politycznym tle sprawy. Jak wynika z oświadczenia Violetty Kraskowskiej, komunikatów prokuratury i wypowiedzi polityków, sprawa dotyczy zarzutów posiadania broni bez zezwolenia, gróźb wobec komendanta policji w Piasecznie oraz wątku rodzinnego.
Leszek Kraskowski to były dziennikarz śledczy m.in. „Rzeczpospolitej”, „Wprost”, „Super Expressu” i „Dziennika”. Obecnie publikuje materiały na własnym portalu internetowym i kanale na platformie YouTube.
Według szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, zatrzymany Rosjanin może być powiązany z innymi przestępstwami dokonanymi w Polsce w 2022 roku. Szef policji dodał, że zabójca „nie działał sam”. Ponadto śledczy badają także możliwy udział rosyjskich służb, ponieważ ofiara była artystą krytykującym Władimira Putina.
W czwartek rano pod Warszawą służby zatrzymały w Warszawie mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo 44-letniego obywatela Rosji w Białej Podlaskiej, do którego doszło w poniedziałek przy ul. Królowej Jadwigi. Zgodnie z danymi przekazanymi przez policję, 36-letni-zatrzymany posługuje się gruzińskim paszportem.
Ministrowie Marcin Kierwiński i Tomasz Siemoniak podkreślili, że tak szybkie ujęcie sprawcy to zasługa wzorowej współpracy służb podległych MSWiA i służb specjalnych. W akcji pod Warszawą brała udział Policja, kontrterroryści z CPKP „BOA”, Straż Graniczna oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Miło wiedzieć, że Szeremeta ma nadal zakaz wjazdu do Polski. Jego bezczelne insynuacje i żądania wobec Polski nie nadają się do komentowania na publicznym forum. Dopóki strona ukraińska bezwarunkowo nie odblokuje zakazu prac ekshumacyjnych polskich ofiar na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej wszelkie relacje na płaszczyźnie naukowo-historycznej powinny być zawieszone!
@Wolyn1943 Też bym tak chciał.Ale w realu będzie nieco inaczej.Ukraińcy widząc uległość polskojęzycznych,będą wysuwali coraz trudniejsze do zrealizowania żądania.Rząd będzie się gimnastykował ,a oni nigdy nie przywrócą pozwolenia na ekshumację.Bo zawsze znajdzie się jakiś temat z którego Polacy się nie wywiązali.
I tu się Szeremeta myli ,bo miejsc pamięci po ludobójcach z UPA jest w Polsce dostatek, w postaci grobów niewinnie pomordowanych Polaków.To właśnie tam, każdy zapalając znicz, widzi kim byli oprawcy z UPA.I żałuje ,że w tym miejscu zamiast naszych rodaków nie leżą zastrzeleni banderowcy.
Jeśli ten pomnik decyzją polskojęzycznych władz wróci na miejsce, nie pozostanie na nim kamień na kamieniu.