Szefowa MSZ Niemiec Annalena Baerbock potwierdziła w niedzielę wieczorem, że Niemcy popierają embargo na dostawy rosyjskiej ropy naftowej. „W ramach UE prowadzimy również kampanię na rzecz wycofania przez Unię rosyjskiej ropy naftowej w ramach szóstego pakietu sankcji” – oświadczyła, cytowana przez dziennik Tagesschau.

Wcześniejsze doniesienia medialne sugerowały, że Niemcy poprą embargo na rosyjską ropę naftową. Baerbock podkreśliła, że celem zachodnich sankcji jest osłabienie gospodarki Rosji, aby kraj ten nie mógł wywołać kolejnej wojny. „Sankcje mogą zostać zniesione dopiero po całkowitym wycofaniu przez Rosję swoich wojsk z Ukrainy” – powiedziała.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Dzięki sankcjom zapewniamy, że kolejne działania wojskowe Rosji w innych regionach świata nie będą możliwe w ciągu najbliższych kilku lat” – dodała.

Z kolei niemiecki minister gospodarki Robert Habeck wyraził opinię, że Niemcy będą w stanie przetrwać do końca roku embargo UE na import rosyjskiej ropy – podaje agencja Reuters. Podkreślił jednak, że sceptycznie ocenia szanse na to, że ministrowie ds. energii UE zdołają uzgodnić teraz bojkot rosyjskiej ropy naftowej, ponieważ niektóre kraje Unii nie są na to gotowe.

Przyczyną zwrotu Niemiec jest prawdopodobnie zmniejszenie zależności energetycznej od Rosji.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Niemcy znacznie zmniejszyły swoją zależność od rosyjskich surowców. Zależność Niemiec od rosyjskiej ropy spadła z około 35 proc. w ubiegłym roku do 12 proc. obecnie.

Według francuskiej agencji prasowej AFP embargo na ropę zostanie prawdopodobnie zaproponowane w środę podczas spotkania ambasadorów państw UE w Brukseli.

Przeciwnikami unijnego embarga na rosyjską ropę są: Węgry, Austria, Słowacja, Hiszpania, Włochy i Grecja.

Zobacz także: Scholz: Będziemy dostarczać broń Ukrainie, tak jak robi to wiele innych krajów [+VIDEO]

Szefowa niemieckiego MSZ, Annalena Baerbock, deklarowała w kwietniu, że do lata br. kraj zamierza ograniczyć import rosyjskiej ropy o połowę, a do końca roku całkowicie z niej zrezygnować. Zapowiedziała, że Niemcy całkowicie wycofują się z importu rosyjskiej energii.

Niemcy były wcześniej głównym państwem członkowskim UE, sprzeciwiającym się wprowadzeniu embarga na rosyjskie surowce energetyczne i planom jak najszybszej rezygnacji z nich, w związku z atakiem Rosji na Ukrainę. Na początku kwietnia br. niemiecka minister obrony Christine Lambrecht powiedziała, że Unia Europejska musi przedyskutować zakaz importu rosyjskiego gazu, jako odpowiedź na rosyjskie zbrodnie wojenne pod Kijowem. Berlin wcześniej opierał się wezwaniom do nałożenia embarga na rosyjskie surowce energetyczne, argumentując, że gospodarka Niemiec i innych krajów UE są od nich zbyt zależne.

Ja pisaliśmy, Agencja Bloomberg podała w sobotę, że Unia Europejska ma zaproponować wprowadzenie całkowitego zakazu importu ropy naftowej z Rosji do końca tego roku, ze stopniowym wprowadzaniem ograniczeń do tego czasu.

Ponadto, UE będzie też naciskać na to, by więcej banków z Rosji i Białorusi zostało odciętych od międzynarodowego systemu płatności SWIFT. Według ustaleń Bloomberga, dotyczyć ma to także Sbierbanku. Bank ten już wcześniej został objęty sankcjami brytyjskimi i amerykańskimi.

Piątkowe doniesienia portal Politico sugerowały z kolei, że nowe restrykcje mają uderzyć także w rosyjski przemysł jądrowy. Polska, kraje bałtyckie, a także Niemcy i Austria widzą konieczność nowych sankcji. Takim rozwiązaniom sprzeciwia się m.in. Francja. Opór pochodzi także z Czech, Węgier, Finlandii, Bułgarii, Rumunii i Słowacji.

tagesschau.de / reuters.com / pap / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz