Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Na Litwie przeprowadzono sondaż na temat stosunku obywateli do ostrej polityki władz bałtyckiego państwa wobec Białorusi. Najwięcej było zwolenników jej zmiękczenia, ale niewielu mniej respondentów poparło utrzymanie obecnych sankcji.
Według wyników sondażu Baltijos tyrimai, 35 proc. respondentów opowiedziało się za zmiękczeniem przynajmniej części sankcji wobec Białorusi oraz nawiązać jakiś dialog z sąsiednim państwem. Natomiast 30 proc. pytanych opowiedziało się za utrzymaniem obecnej polityki rozległych sankcji. 17 proc. mieszkańców Litwy opowiedziało się wręcz za dalszym zaostrzaniem represaliów wobec sąsiada, natomiast 11 proc. chciało całkowitego zniesienia sankcji wobec Białorusi.
Badanie wykazało, że postawa wobec Białorusi wiąże się z poglądami politycznymi: respondenci o poglądach lewicowych częściej opowiadają się za złagodzeniem sankcji. Bardziej koncyliacyjni wobec sąsiedniego państwa byli również starsi mieszkańcy.
Wydział Konsularny Polski w Mińsku ogłosił zmianę procedury wydawania wiz także dla obywateli Białorusi posiadających Kartę Polaka.
Oświadczenie w tej sprawie znalazło się 1 czerwca na stronie internetowej polskich służb dyplomatycznych i konsularnych na Białorusi. "Uprzejmie informujemy, że od dnia 01.06.2026 r. rezerwacja terminów wizowych dla posiadaczy Karty Polaka za pośrednictwem poczty elektronicznej [...] Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Mińsku została wstrzymana do odwołania" - napisano w oświadczeniu polecając interesantom korzystanie w systemu cyfrowego VFS.GLOBAL.
Konieczność korzystania z niego została rozciągnięta na posiadaczy Kart Polaka, którzy mieli prawo do darmowej wizy krajowej na wjazd do Polski.
Były prezydent Armenii, a obecnie lider głównej siły opozycji Robert Koczarian uważa, że to z winy błędnej polityki obecnego premier Nikola Paszyniana w Górskim Karabachu upadła nieuznawana republika tamtejszych Ormian.
W wywiadzie dla rosyjskiej telewizji Koczarian, który sam wywodzi się z Górskiego Karabachu, uznał podpisanie przez Paszyniana deklaracji praskiej z 2022 roku, w której oficjalnie uznał region za część terytorium Azerbejdżanu za wielki błąd, zrelacjonował w poniedziałek portal News.am. Polityk sam pochodzi z tego regionu.
W czasie rozkładu Związku Radzieckiego autonomiczny do tej pory Nagorno-Karabaski Obwód Autonomiczny proklamował niepodległość wobec Azerskiej SRR. Miejscowi Ormianie przy wsparciu rodaków obronili swoją Republikę Arcachu przez Azerbejdżanem na początku lat 90 XX wieku, choć żadne państwo świata, łącznie z Armenią, nie dokonało jej formalnego uznania.
Przez około dekadę sprawa ograniczania praw narodowych mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu antagonizowała relacje między Budapesztem a Kijowem.
Nowy premier Węgier Péter Magyar ogłosił w środę wieczorem na Facebooku, że jego rząd osiągnął kompleksowe porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturalnych i politycznych dla mniejszości węgierskiej zamieszkującej w obwodzie zakarpackim, jak podał portal Daily News Hungary.
„Z wielką radością ogłaszamy, na dzień przed Dniem Jedności Narodowej, że rząd Ukrainy podjął decyzję o włączeniu uzgodnionych środków do swojego systemu prawnego w najbliższej przyszłości, przyznając tym samym naszym rodakom na Zakarpaciu znacznie szersze prawa edukacyjne, kulturalne, językowe i polityczne niż dotychczas" - napisał węgierski premier, nie konkretyzując jednak na czym konkretnie przywoływane ustalenia polegają.
Prezydent Rumunii, Nicușor Dan poinformował we wtorek, że jeden z konsulatów w Rosji w jego państwie zostanie całkowicie zamknięty.
„Konsul Federacji Rosyjskiej w Konstancy został uznany za personę non grata. Sam konsulat zostanie zamknięty” - oświadczył we wtorek przywódca Rumunii, którego słowa zacytowała agencja informacyjna Interfax. Jest to kolejny krok dyplomatyczny Rumunów wobec Rosji. W piątek do miejscowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wezwany został ambasador Rosji w Bukareszcie, by wyrazić protest przeciwko wlotowi rosyjskiego dronu w przestrzeń Rumunii.
Rosyjski dron spadł w piątek na dach bloku mieszkalnego w rumuńskim Gałaczu, powodując pożar i obrażenia u dwóch osób. Gałacz położony jest we wschodniej części Rumunii nad dolnym Dunajem. Znajduje się kilka kilometrów od trójstyku granicy Rumunii, Ukrainy i Mołdawii. Te nocy trwał właśnie atak rosyjski na porty obwodu odeskiego, który graniczy z Rumunią.
Dowództwo Centralne USA poinformowało o przeprowadzeniu uderzeń na irańskie cele wojskowe. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przekazał z kolei, że w odpowiedzi zaatakował bazę lotniczą wykorzystywaną przez siły amerykańskie.
Do wymiany uderzeń doszło w weekend na tle trwających rozmów mających zakończyć trzymiesięczną wojnę. Jak podała w poniedziałek agencja Reuters, Stany Zjednoczone poinformowały o atakach na irańskie cele wojskowe na wybrzeżu Zatoki Perskiej, a irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek, że odpowiedziała atakiem na bazę używaną przez USA.
Według komunikatu CENTCOM amerykańskie siły przeprowadziły „uderzenia w samoobronie” na irańskie radary oraz stanowiska dowodzenia i kontroli dronów w Goruk w Iranie oraz na wyspie Keszm. Dowództwo Centralne USA przekazało, że „wyważone i celowe” działania miały miejsce w sobotę i niedzielę.
Wiele do zrobienia? A co rząd zrobił poza obniżeniem wartości koszyczka i knuciem za plecami polskich organizacji? Jak otwarcie politycy przyjeżdżają to spotykają się z tymi, których polska społeczność wybiera. i nawet Doroszewska przestaje bawić się w chowanego! A gdy idzie o kreowanie polityki, chęć przejęcia władzy, czy rozbicie polskiej partii to po kryjomu dochodzi do spotkań jak np. Falkowskiego ze środowiskiem Okińczyca.
Prezes Macierzy Szkolnej od lat przedstawia projekty i pomysły a kolejne polskie rządy “analizują i powołują grupy robocze czy kolejne komisje”. Ten nie jest wyjątkowy a wręcz przeciwnie. Pewne środowisko (Terlecki, Dworczyk, Przełomiec) mocno kombinuje jak dokonać przewrotu i wstawić marionetki jak na Białorusi.
Mamy komisje “łączności” z Polakami i z kilka innych. Niech ktoś pokaże jakieś wyniki, publikacje i podjęte konkretne działania. Na dziś wygląda to tak, jakby politycy chcieli się z Polakami rozłączyć!!
znalezione w sieci:
“Dziś polską politykę wschodnią kreuje mafia probanderowska z Przełomiec, Romaszewską, Dzięciołowskim, Terlikowskim i Dworczykiem na czele.
Udzielanie wywiadu w antypolskim medium należącym do agenta KGB i szkodnika polskiej racji stanu, medium, w którym obrażany jest rząd polski, Radio Maryja, gdzie szydzi się z katolików, wyśmiewa się z śp Lecha Kaczyńskiego, jest głęboko niepokojącą rzeczą. A takiego wywiadu udzielił Papierz, kolejny antypolski umysł. “
Czy warto sie jeszcze ta polskoscia tam zajmowac? Oni nas nienawidza za anexje Wilna 9 X 1920 roku. My o tym nie chcemy pamietac, oni natomiast bardzo dobrze.
@dls Maverick A Texas jest amerykański, meksykański czy teksański???
Andrzej Papierz udzielił wywiadu antypolskiemu ZW. Mówił tam o “nietolerowaniu sowieckich akcentów”. Nie wiadomo co autor miał na myśli, bo na Wileńszczyźnie jedyny związek z sowietyzmem i to w najgorszym wydaniu jest medium, w którym Andrzej Papierz się udzielał. Czesław Okińczyc, który wśród Polaków na Litwie jest skompromitowany i uważany za szkodnika (nacjonaliści litewscy uważają go za swojego przyjaciela za to) to podejrzany agent KGB!!!
Medium ZW urządza sobie szkalujące ataki, manipulacje, dąży do rozbicia polskiego społeczeństwa, szydzi z wiary tutejszych Polaków, a nie rzadko także z polskiego rządu.
Ale co tam… dla geniusza:
Styczeń 2007:
“Mamy w MSZ geniusza. To Andrzej Papierz, dyrektor Biura Kadr. Ale zacznijmy ab ovo. Otóż w ubiegłym tygodniu miał miejsce w MSZ egzamin dyplomatyczno-konsularny. To był test, było 80 pytań, dobrze odpowiedzieć trzeba było przynajmniej na 50, i trzeba było się napocić, by na nie odpowiedzieć. I właśnie kilkanaście osób siedziało i głowiło się, gdzie wstawić krzyżyki, gdy nagle ku swojemu zdumieniu zobaczyli, że ledwie po kilkunastu minutach Andrzej Papierz zakończył egzamin. Wstał i z uśmiechem podał kartkę przewodniczącemu komisji, Jerzemu Chmielewskiemu. Skapitulował? Doszedł do wniosku, że nie da rady? Ależ skąd, zdał celująco!
Opowieść o tym wydarzeniu poszła w gmach i teraz pół MSZ trzęsie się ze śmiechu, bo to nawet nie są grube nici, tylko powrozy.”