Mohammed Ali al-Hakim, szef irackiego MSZ, stwierdził, że Bagdad zamierza dalej handlować z Iranem.

20 grudnia 2018 r., USA przyznały Bagdadowi 90-dniowy termin przedłużenia zwolnienia z obowiązywalności sankcji nałożonych na Iran w listopadzie. Jak informuje portal Middle East Eye, wymiana handlowa między dwoma krajami wynosi ok. 12 miliardów dolarów, podczas gdy Iran zapewnia około 40 proc. zapotrzebowania Iraku na energię elektryczną.



„Te sankcje, to oblężenie, lub to, co nazywa się embargiem, są jednostronne, a nie międzynarodowe. Nie jesteśmy zobowiązani do ich przestrzegania” – powiedział al-Hakim w środę. Powiedział, że zaproponowano szereg „możliwości”, które mogłyby utrzymać otwarte szlaki handlowe z Iranem, „w tym handel irackimi dinarami w handlu dwustronnym”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na początku grudnia 2018 amerykański sekretarz ds. energii, Rick Perry, rozmawiał o sankcjach z irackimi ministrami ds. ropy i energii elektrycznej w Bagdadzie i powiedział, że Irak powinien współpracować z amerykańskimi firmami, aby stać się niezależnym energetycznie.

„Pracując razem, USA i Irak mogą rozwijać iracki przemysł naftowy, gazowy i wodny” – powiedział Perry.

Ministerstwo Energetyki Iraku oświadczyło, że może przestać polegać na irańskiej energii elektrycznej w ciągu dwóch lat, lecz wstrzymanie importu gazu będzie znacznie trudniejsze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Krzyżanowski dla Kresy.pl: Iran utrzyma swój stan posiadania w Syrii i Iraku

kresy.pl / middle east eye

Szef irackiego MSZ: Irak nie będzie stosować się do amerykańskich sankcji wobec Iranu
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz