Mohammed Ali al-Hakim, szef irackiego MSZ, stwierdził, że Bagdad zamierza dalej handlować z Iranem.

20 grudnia 2018 r., USA przyznały Bagdadowi 90-dniowy termin przedłużenia zwolnienia z obowiązywalności sankcji nałożonych na Iran w listopadzie. Jak informuje portal Middle East Eye, wymiana handlowa między dwoma krajami wynosi ok. 12 miliardów dolarów, podczas gdy Iran zapewnia około 40 proc. zapotrzebowania Iraku na energię elektryczną.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5525.41 PLN    (25.11%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Te sankcje, to oblężenie, lub to, co nazywa się embargiem, są jednostronne, a nie międzynarodowe. Nie jesteśmy zobowiązani do ich przestrzegania” – powiedział al-Hakim w środę. Powiedział, że zaproponowano szereg „możliwości”, które mogłyby utrzymać otwarte szlaki handlowe z Iranem, „w tym handel irackimi dinarami w handlu dwustronnym”.

Na początku grudnia 2018 amerykański sekretarz ds. energii, Rick Perry, rozmawiał o sankcjach z irackimi ministrami ds. ropy i energii elektrycznej w Bagdadzie i powiedział, że Irak powinien współpracować z amerykańskimi firmami, aby stać się niezależnym energetycznie.

„Pracując razem, USA i Irak mogą rozwijać iracki przemysł naftowy, gazowy i wodny” – powiedział Perry.

Ministerstwo Energetyki Iraku oświadczyło, że może przestać polegać na irańskiej energii elektrycznej w ciągu dwóch lat, lecz wstrzymanie importu gazu będzie znacznie trudniejsze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Krzyżanowski dla Kresy.pl: Iran utrzyma swój stan posiadania w Syrii i Iraku

kresy.pl / middle east eye

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano
    Gaetano :

    To by dopiero była „współpraca”, że aż miło. Każdego roku Irakijczyk bogaciłby się w postępie arytmetycznym. A tak bandziorowi znowu sprzedano fackę w pysk. W każdym razie, taka postawa raczej nie przypadnie do gustu niszczycielom, czego mogą dać wyraz.