Zakończono akcję ratunkową w Magnitogorsku

W Magnitogorsku zakończyła się akcja ratunkowa na gruzowisku w miejscu zawalonego w wyniku wybuchu gazu wieżowca. – podał Interfax powołując się na pierwszego wiceministra ds. nadzwyczajnych Aleksandra Czuprijana.

Czuprijan przekazał mediom, że spod zwałów gruzów wydobyto 39 ofiar śmiertelnych, z czego zidentyfikowano 38. „Ministerstwo ds. nadzwyczajnych już nie ma tu nic do roboty. Praca została zakończona” – oświadczył wiceminister twierdząc, że pod gruzami nie ma więcej ludzi.



Czuprijan ujawnił, że ciało ostatniej ofiary wydobyto z najbardziej niebezpiecznego rejonu, gdzie wcześniej znajdowała się ściana grożąca zawaleniem. „Część konstrukcji wisiała na jednej nitce, odcięliśmy je. Ściana… mogła się zawalić. Chodziła na 3 centymetry, stamtąd wyciągnięto ciało ostatniej ofiary” – opisywał Czuprijan. Obecnie akcja poszukiwawczo-ratunkowa przejdzie w stadium „inżynieryjno-budowlane”, jak wyraził się rosyjski urzędnik. Dotychczas ze zwałowiska wywieziono 200 metrów sześciennych gruzów.

Jak pisaliśmy, w poniedziałek o godzinie 6. czasu lokalnego na ulicy Karola Marksa w Magnitogorsku w obwodzie czelabińskim w Rosji doszło do eksplozji. W wyniku wybuchu gazu w wieżowcu zawaliła się klatka schodowa z przyległymi mieszkaniami. W akcji ratunkowej brało udział prawie 1500 osób i ponad 300 jednostek sprzętu, w tym cztery drony. Akcję ratunkową utrudniał silny mróz i groźba zawalenia się pozostałej części budynku. Według Interfaxu w szpitalach znajduje się pięć osób rannych w katastrofie. Ich stan jest określany jako stabilny. Wśród nich jest 11-miesięczny chłopiec, którego wydobyto z gruzów po upływie półtora dnia.

Według Interfaxu władze Magnitogorska po dokonaniu ekspertyz doszły do wniosku, że wieżowca, w którym doszło do wybuchu, nie trzeba będzie wyburzać. „Wstępnie podjęto decyzję o usunięciu ocalałego muru z zawalonej klatki i pozostawieniu dwóch oddzielnych domów” – powiedział przedstawiciel władz miasta. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma być podjęta w tym tygodniu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejny wybuch w Magnitogorsku

Kresy.pl / Interfax

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz