Jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy popierać zdecydowane działania, które nie dopuszczą do eskalowania kryzysu przez Rosję – powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Paweł Soloch, po rozmowie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem.

We wtorek miała miejsce rozmowa telefoniczna szefa BBN, Pawła Solocha, z sekretarzem ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, Ołeksijem Daniłowem. Głównym tematem rozmowy była sytuacja na Ukrainie w kontekście koncentracji rosyjskich sił przy jej granicy.

„Prezydent Andrzej Duda będzie zabiegać o spójnie stanowisko całej wspólnoty euroatlantyckiej, a jeśli zajdzie taka potrzeba będziemy popierać zdecydowane działania, które nie dopuszczą do eskalowania kryzysu przez Rosję” – powiedział po rozmowie szef BBN.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Soloch powiedział, że strona polska przedstawiła Ukrainie „naszą interpretację sytuacji, związaną z agresywnymi działaniami Rosji”. – Zapewniłem swojego rozmówcę, że Polska będzie wspierała Kijów, czego przejawem jest, chociażby ostatnia wizyta ministra spraw zagranicznych, a także będziemy zabiegać o utrzymanie sankcji wobec Rosji – zaznaczył szef BBN.

Podczas rozmowy strona polska przedstawiła też sprawę wydalenia z Polski, w ramach solidarnych działań z USA, trzech rosyjskich dyplomatów. Zwrócono też uwagę na udzielenie, w ramach Grupy Wyszehradzkiej, wsparcia politycznego Czechom, które nakazały opuszczenie kraju 18 pracownikom rosyjskiej ambasady.

Według relacji Solocha, Daniłow przedstawiając ocenę sytuacji związanej z koncentracją rosyjskich wojsk przy granicy powiedział, że Ukraina nie wyklucza, że ta demonstracja siły przez Rosję „w każdej chwili może się przerodzić w bezpośredni atak, który może mieć na celu między innymi zdobycie dostępu do źródeł wody, której brakuje Krymowi”. Szef BBN dodał, że złożył swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi „kondolencje w związku ze śmiercią wielu ukraińskich żołnierzy zabitych przez specjalne komanda snajperów”.

Soloch powtórzył też relację Daniłowa, według którego na kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów obszarach obwodów ługańskiego i donieckiego, ukraińscy obywatele są zmuszani do przyjmowania rosyjskich paszportów, co ma być warunkiem otrzymania pracy i świadczeń socjalnych. Jego zdaniem, „stawia to pod wielkim znakiem zapytania dalsze szanse procesu mińskiego”, tym bardziej, że nie uważa Mińska za neutralny teren dla prowadzenia rozmów pokojowych ws. Donbasu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według szefa BBN, Ukrainie zależy na poparciu wspólnoty międzynarodowej, zwłaszcza ze NATO i UE, a także poszczególnych państw, w tym Stanów Zjednoczonych i Polski. Zadeklarował, że Polska będzie zabiegać, by sprawa Ukrainy „pozostawał wiodącym tematem na forum NATO (…) w ramach Unii Europejskiej czy chociażby OBWE”.

Soloch relacjonował też, że Daniłow „podkreślał determinację Ukrainy do obrony suwerenności i integralności terytorialnej”, a także wskazywał na transformację, jaką ukraińskie siły zbrojne przeszły od 2014 roku. „Podkreślał też gotowość do fizycznego stawiania oporu, gdyby nastąpiła agresja” – dodał szef BBN.

Przeczytaj: Warszawa: rozmowy na temat bezpieczeństwa regionu w ramach Trójkąta Lubelskiego

PAP / RIRM / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz