Zalety posiadania dobrego sąsiada są oczywiste, bez względu na to, czy dzieli nas od niego płot, czy graniczna zona i rzeka. Jak pokazuje przykład Dni Dobrosąsiedztwa organizowanych w tym roku nad Bugiem, jeżeli szczęśliwie dobrego sąsiada mamy, to możemy wspólnie z nim świętować nawet przez 4 dni.
Tyle właśnie czasu, od 4 do 7 sierpnia 2011 roku, trwało spotkanie na granicy polsko – ukraińskiej przy znaku granicznym nr 1055 w Zbereżu/Adamczukach. Chociaż najbliższe przejście graniczne znajduje się w Dorohusku (około 25 kilometrów na południe od Zbereża), to w tych dniach ani bystry nurt Bugu, ani zona nie były granicą. Na rzece zbudowano pontonowy most – w ciągu trwania imprezy przekroczyło go pieszo lub rowerem 20 tysięcy osób, co zaskoczeni organizatorzy określili potem „oblężeniem”. Do przejścia zachęcał z pewnością bogaty program wydarzeń, zachęcały ustawione po drugiej stronie granicy stragany pełne lokalnych specjalności, ale skłaniała ku temu również pogoda doskonała do wędrówek i zwykła ciekawość ludzi i miejsc, które choć tak blisko, to jednak na co dzień są jak gdyby po drugiej stronie lustra.
Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa w Zbereżu/Adamczukach odbyły się po raz drugi. Organizatorzy zadbali o to, by stały się one okazją do prawdziwego spotkania ludzi reprezentujących różne środowiska i grupy zawodowe. Nad Bugiem spotkali się zatem i ratownicy medyczni biorący udział we wspólnych nocnych ćwiczeniach, i sportowcy biegnący na dystansie 34 kilometrów w Transgranicznym Biegu „Po-lesie”, i amatorzy turystyki rowerowej, i wędkarze (Otwarte Spławikowe Zawody Wędkarskie), i służby mundurowe (II Transgraniczny Turniej Służb Mundurowych w piłce nożnej), a także artyści – uczestnicy Międzynarodowego Pleneru Plastycznego “Kresy 92”, aż po polityków, samorządowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych i … naukowców, którzy wzięli udział w międzynarodowej konferencji „Nasze Polesie. Nasz Bug”.
Wszyscy, którzy zdecydowali się po prostu przekroczyć granicę, mieli okazję spotkać ludzi takich jak oni sami, żyjących na wyciągnięcie ręki, choć za graniczną rzeką. Okazją do wspólnego świętowania idei dobrosąsiedztwa był Jarmark Nadbużański, festyn z koncertami i zabawami, ale i wspólna, ekumeniczna modlitwa.
To niezwykłe spotkanie na granicy Polski i Ukrainy zorganizowały władze Rejonu Szackiego (Obwód Wołyński) wspólnie ze Starostwem Powiatowym we Włodawie i Urzędem Gminy Wola Uhruska, przy udziale głównego inicjatora i „motoru” wydarzenia – Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza z Lublina. Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa w Zbereżu/Adamczukach były pierwszym wydarzeniem tego lata z całego cyklu imprez. Kolejne spotkania zostały zaplanowane w następujących miejscach: Kryłów/Krecziw (13-14 sierpnia), Korczmin/Stajiwka (28 sierpnia), Malhowice/Niżankowice (3-4 września).
Uzupełnieniem dobrosąsiedzkich spotkań jest nowatorskie w naszej części Europy przedsięwzięcie z zakresu sztuki krajobrazu (ang. land art), które lubelski artysta Jarosław Koziara wykonał w pobliżu znaku granicznego nr 773 Horyszcze/Waręż.Ziemię rozciętą linią granicy spinają dwie ryby, zwrócone jedna na Wschód, druga – na Zachód (http://www.kordony.net/files/land2011.jpg). Ryby są symbolem i niecodzienną puentą, ale i znakiem, który pozostanie po tegorocznych Dniach Dobrosąsiedztwa. Pomysłodawcy tego dzieła zdają się przy tym wskazywać, że trzeba wznieść się ponad poziom ziemi przesuwanej na co dzień pod nogami, aby jego sens w pełni zobaczyć i zrozumieć.
Elżbieta Kowalik




























