Niemiecka firma Flensburger Fahrzeugbau podpisała z południowokoreańskim Hyundai Rotem umowę na opracowania wozów zabezpieczenia technicznego dla Wojska Polskiego. Pojazdy mają powstać na bazie spolonizowanych czołgów K2 Black Panther. Pakiet dla Polski obejmie 81 maszyn.
Porozumienie podpisano podczas paryskich targów Eurosatory 2026 odbywających się w dniach 15–19 czerwca. Dotyczy współpracy przy opracowaniu wozu zabezpieczenia technicznego K2PL ARV dla Wojska Polskiego
Maszyna ma powstać w ramach drugiego etapu programu K2/K2PL dla Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
Nieoficjalne doniesienia mówią o możliwym zwrocie Algierii ku chińskim samolotom bojowym. W grę wchodzą myśliwce J-10C oraz samoloty wczesnego ostrzegania KJ-500, które mogłyby uzupełnić rosyjskie maszyny i zwiększyć zdolności algierskich sił powietrznych. Dla Rosji oznaczałoby to stratę prestiżową na rynku zbrojeniowym, choć nie musiałoby oznaczać zerwania współpracy Algieru z Moskwą.
Jak podały La Voix du Nord i niemiecki serwis lotniczy „Flug Revue”, dostawy maszyn miałyby rozpocząć się w 2027 roku, co oznaczałoby pierwszy przypadek zakupu przez Algierię samolotów bojowych od państwa innego niż Rosja.
Niepotwierdzone rozmowy z Chinami
Na razie ani strona algierska, ani chińska nie potwierdziły tych informacji. Nie ujawniono również liczby maszyn, które miałyby zostać objęte ewentualnym kontraktem. Doniesienia wskazują jednak, że Algieria prowadzi rozmowy z Chinami w sprawie sprzętu, który mógłby istotnie wzmocnić jej lotnictwo wojskowe.
Mieszkańcy terenów przy granicy z Białorusią zgłaszają problemy z połączeniami na numer alarmowy 112. Część telefonów ma łączyć się z białoruskimi stacjami bazowymi, przez co połączenia trafiają do systemu zarządzanego przez Mińsk. Starosta sokólski Piotr Rećko ocenił, że zakłócanie sygnału jest elementem wojny hybrydowej.
W ostatnich dniach mieszkańcy miejscowości położonych przy granicy z Białorusią zgłaszają problemy z połączeniami na numer alarmowy 112, co dotyczy terenów na całej długości granicy. Jak podał Polsat News, część telefonów łączy się z białoruskimi stacjami bazowymi, przez co połączenia są przekazywane do systemu zarządzanego przez Mińsk.
Problemy mają dotyczyć między innymi mieszkańców powiatów sokólskiego, siemiatyckiego i hajnowskiego. Białoruska infrastruktura telekomunikacyjna ma zakłócać działanie sieci komórkowej po polskiej stronie granicy.
Trzy kluby parlamentarne reprezentujące łącznie cztery frakcje podpisały nową umowę koalicyjną. Wśród nich jest Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin.
W czwartek umowę o tworzeniu koalicji podpisali przedstawiciele frakcji parlamentarnych Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP), Związku Demokratów „W imię Litwy" (DSVL), oraz łączonej frakcji Litewskiego Związku Chłopów (LVŽS) i Zielonych oraz Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR). W imieniu tej ostatniej dokument sygnował doświadczony reprezentant polityczny miejscowych Polaków Jarosław Narkiewicz, jak wynika z państwowego nadawcy litewskiego, LRT.
Tak sformowana koalicja będzie dysponować 75 mandatami w jednoizbowym parlamencie Litwy składających się ze 151 członków. Najważniejszą zmianą personalną związaną z rekonstrukcją koalicji rządzącej Litwą jest zmiana na stanowisku premiera. Ingę Ruginienė zastąpi w roli szefa rządu przewodniczący LSDP - Mindaugas Sinkevičius.
Gerwazy i Protazy byli według tradycji chrześcijańskiej braćmi bliźniakami, męczennikami z Mediolanu i jednymi z pierwszych patronów tego miasta. Kościół wspomina ich 19 czerwca.
Według przekazu hagiograficznego mieli być synami św. Witalisa i św. Walerii. Po śmierci rodziców sprzedali rodzinny majątek, obdarowali wolnością domowych niewolników i poświęcili się służbie Bożej.
Ich życie miało upływać na modlitwie, umartwieniu i pomocy innym chrześcijanom, szczególnie w czasie prześladowań prowadzonych w imperium rzymskim.
Rektorat Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie w apelu do Polaków odniósł się do sporu wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Autorzy oświadczenia stwierdzili, że tylko Ukraińcy mają moralne prawo decydować, na jakich przykładach chcą się wzorować.
Autorzy apelu UKU zwrócili się do „przyjaciół i partnerów w Polsce”, zapewniając, że słyszą ich głosy i doceniają próby powstrzymywania „lawiny nienawiści”. W tekście napisano, że Ukraińcy znają podobne poczucie rozpaczy z okresu przed Rewolucją Godności, gdy — jak stwierdzono — było im wstyd, że o Ukrainie myślano przez pryzmat działań ówczesnej elity politycznej.






























