W Górskim Karabachu doszło do znaczącego naruszenia zawieszenia broni – siły azerskie zajęły część terytorium kontrolowanego przez Ormian. Armenia twierdzi, że to atak sił azerskich, podczas gdy Azerbejdżan oskarża Ormian o prowokacje i działania terrorystyczne.

W sobotę po południu armeńskie ministerstwo obrony podało na swoim oficjalnym profilu społecznościowym, że tego dnia „strona azerbejdżańska wznowiła działania ofensywne na kierunku miejscowości Stary Taghar [Hin Taher] i Khtsaberd w Republice Arcach”, tj. w południowej części Górskiego Karabachu.

Niedługo później informacje te zostały potwierdzone przez rosyjski resort obrony. Zaznaczono, że to pierwszy przypadek otwartej wrogości od zawarcia ponad miesiąc temu zawieszenia broni. Rosjanie zaznaczyli, że ich misja pokojowa kontynuuje swoją operację na miejscu w 23 punktach obserwacyjnych. Dodano, że dzień wcześniej, w piątek 11 grudnia, odnotowano jeden incydent naruszenia zawieszenia broni w rejonie Hadsrut. W wyniku wymiany ognia ranny miał zostać jeden azerbejdżański żołnierz.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według informacji części mediów, obie miejscowości, tj. Hin Taher i Khtsaberd (Chcaberd), dostały się pod kontrolę Azerbejdżanu, przy czym w rejonie tej drugiej wieczorem miały jeszcze trwać walki.

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podczas spotkania z przedstawicielami OBWE twierdził, że pozostałości armeńskiej armii dopuściły się w piątek „wielu aktów terroru” przeciwko azerskim wojskowym. Zarzucił też Ormianom, że to oni naruszyli zawieszenie broni.

Wieczorem ministerstwo obrony Azerbejdżanu opublikowało komunikat. Twierdzi w nim, że strona armeńska dopuściła się „akcji prowokacyjnych na wyzwolonych terytoriach Azerbejdżanu, którym towarzyszyło naruszenie zawieszenia broni”. Jak podano, „siły zbrojne Azerbejdżanu podjęły adekwatne środki odwetowe”. Dodano, że według stanu na sobotę wieczór, zasady rozejmu są przestrzegane.

Media rosyjskie podają, że w sobotę wieczorem do Chcaberd i Hin Taher, „na które napadły azerskie siły zbrojne”, dotarli Rosjanie z sił pokojowych. Walki miały już ustać i trwa ustalanie, kto spowodował złamanie zawieszenia broni.

Profil Armenian Military Portal na Telegramie podaje, że atakującymi byli Azerowie, którzy użyli artylerii. Strona armeńska przyznaje się do 6 rannych. Sytuacja uspokoiła się, przy czym wojska azerbejdżańskie weszły do miejscowości Chcaberd, a Ormianie utrzymali pozycje poza wsią. Tereny te są ochraniane przez Armię Obrony Arcachu, a rosyjskie siły pokojowe nie miały tam swoich stanowisk. Wiadomo, że rozpoczęto rozmowy o powrocie obu stron na wcześniejsze pozycje. Mają one zostać wznowione w niedzielę przed południem.

9 listopada premier Armenii zgodził się w porozumieniu z Azerbejdżanem i Rosją, na pozostawienie pod kontrolą tego pierwszego obszarów zajętych przez Azerbejdżan w czasie ostatniej ofensywy, wycofanie oddziałów ormiańskich z reszty Górskiego Karabachu i oddanie kontroli nad nią rosyjskim siłom pokojowym. Zakończyło do eskalację jaka rozpoczęła się 27 września konflikt eskalował do postaci pełnowymiarowej wojny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, 10 listopada premier Armenii poinformował o podpisaniu porozumienia z Azerbejdżanem i Rosją, które ma wygasić walki w Górskim Karabachu. Porozumienie zawarte przez Nikoła Paszyniana, Ilhama Alijewa i Władimira Putina zakłada pełne zawieszenie broni. Walczące strony mają przeprowadzić wymianę jeńców. Ormianie zobowiązali się do wycofania swoich oddziałów zbrojnych ze spornego regionu. Obszar kontrolowany dotychczas przez Ormian obstawiony zostanie przez żołnierzy rosyjskich, którzy zaczną pełnić na tym terenie funkcję sił pokojowych. Ich mandat będzie trwał pięć lat, a potem może zostać przedłużony za zgodą skonfliktowanych stron. Rosyjski kontyngent ma składać się z 1960 żołnierzy z 90 pojazdami opancerzonymi, 380 innymi pojazdami bądź jednostkami „techniki specjalnej”.

Azerbejdżan utrzyma kontrolę nad obszarami zdobytymi przez jego oddziały w toku trwającej od końca września ofensywy. Ormianie zobowiązali się do nie podejmowania prób zbrojnego odbicia Szuszy – drugiego co do wielkości miasta spornego regionu, które utracili w dniu podpisania porozumienia. Na mocy porozumienia Azerbejdżan przejmie też kontrolę nad tak zwanymi strefami buforowymi czyli rejonami sąsiadującymi z regionem Górskiego Karabachu, które nigdy nie wchodziły w jego skład, a zostały zajęte przez Ormian w toku wojny z lat 1992-1994 jako pas bezpieczeństwa. Armenia ma zagwarantować możliwości komunikacji transportowej przez swoje terytorium między głównym terytorium Azerbejdżanu a jego eksklawą – Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Kontrolę nad nim mają przejąć rosyjscy pogranicznicy. Wszyscy uchodźcy otrzymują prawo do powrotu na zamieszkane przez siebie tereny. Kontrolę nad tym procesem ma przejąć wysoki komisarz ONZ do spraw uchodźców.

Czytaj także: Jedna ofiara śmiertelna i kilku rannych po wybuchu miny w Górskim Karabachu

Twitter / Tass / mod.gov.az /Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz