Wojska obrony terytorialnej nie mogą nosić historycznej nazwy – uważają kombatanci. O sprawie napisała “Rzeczpospolita”.
Eksperci Akademii Obrony Narodowej przygotowali projekt reformy Narodowych Sil Rezerwowych. Przewiduje on utworzenie w każdym województwie oddziałów Obrony Terytorialnej NSR – Armia Krajowa. Jednak sięgnięcie do historycznej nazwy wzbudziło kontrowersje – pisze “Rzeczpospolita”.
Na tradycję AK jako czynnika budowy tożsamości oddziałów obrony terytorialnej (OT) wskazują organizacje paramilitarne, a także prof. Romuald Szeremietiew, szef Biura Inicjatyw Obronnych.
Przeciwny używaniu tej nazwy jest ppłk Tadeusz Filipowski ze Światowego Związku Żołnierzy AK:
– O ile wysoko cenimy pielęgnowanie tradycji AK przez Wojsko Polskie i nawiązywanie do jej etosu, o tyle bezpośrednie używanie historycznej nazwy przez formację powoływaną w innym trybie i do realizacji współczesnych zadań wydaje mi się zabiegiem niestosownym. Tak samo można sięgnąć do nazwy Legiony Polskie– mów gen. Filipowski.
“Rzezpoczpolita”/KRESY.PL




























