Demonstrujący w środę zwolennicy większej dostępności aborcji zakończyli swoją manifestację pod siedzibą główną Prawa i Sprawiedliwości.

Proaborcyjna demonstracja odbywała się w Warszawie pod hasłem „Czarnej Środy”. Rozpoczęła się pod siedzibą Platformy Obywatelskiej i przemaszerowała pod siedzibę Nowoczesnej. Demonstranci żądający aborcji na życzenie, obwiniają bowiem partie liberalnej opozycji parlamentarnej o odrzucenie już w pierwszym czytaniu projektu zmiany ustawy w tym kierunku, przygotowanego przez środowisko feministyczne skupione wokół Barbary Nowackiej.

Następnie proaborcyjna manifestacja ruszyła pod siedzibę główną partii rządzącej znajdującą się na ulicy Nowogrodzkiej. Jak relacjonuje policja doszło tam zachowania z kategorii wandalizmu. „W momencie, kiedy część osób się rozchodziła, kilka osób, które przebywały przed siedzibą PiS, rzuciło w stronę budynku balonikami, woreczkami wypełnionymi farbą. Kilka z nich  pękło i uszkodziło elewację przy wejściu do budynku” – powiedział telewizji PAP Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji. Policjanci zatrzymali jedną osobę w związku ze zniszczeniem fasady budynku. Według policjanta – „Administrator obiektu zapowiedział, że złoży zawiadomienie dotyczące uszkodzenia mienia”.

To nie pierwszy tego typu atak zwolenników aborcji na życzenie. Okna biura poselskiego Kornelii Wróblewskiej przy ulicy Ormiańskiej w Zamościu wysmarowano fekaliami. Wróblewska obok 9 innych parlamentarzystów nie zagłosowała za dalszym procedowaniem projektu uchwały przedstawionego przez środowiska feministyczne, za co spotkała się z ostrą krytyką ze ich strony.

polsatnews.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz