Kubki z symboliką zakonu templariuszy miały obrażać wyznawców islamu, ponieważ templariusze „zabili tysiące muzułmanów”.

Brytyjskiej sklepikarce Tinie Gayle cofnięto zgodę na prowadzenie stoiska w markecie w brytyjskim mieście Loughborough, ponieważ ktoś złożył na nią skargę, iż sprzedaje kubki z „obraźliwymi dla muzułmanów” symbolami templariuszy. – informuje Daily Mail.



56-letnia Tina Gayle prowadziła stoisko, na którym sprzedawała książki i kubki. Jak twierdzi, ktoś poskarżył się, że sprzedaje kubki z symboliką zakonu templariuszy, która ma być obraźliwa dla muzułmanów. Po tym, jak odmówiła radzie dzielnicy usunięcia „kontrowersyjnego” asortymentu, otrzymała wypowiedzenie umowy na wynajem stoiska.

To bardzo nie fair. Rada powiedziała mi o skargach na kubki i że są obraźliwe dla muzułmanów. Prosili mnie, żebym usunęła je. Wyśmiałam ich i powiedziałam „nie”. Wówczas oni wręczyli mi w piątek o godz. 16 list i powiedzieli, że mam zakaz. Powinny być trzy pisemne ostrzeżenia przed zakazem a oni tego nie zrobili. Widocznie to [kubki – red.] było tak złe, że dali mi zakaz od razu – powiedziała Gayle dziennikarzom Daily Mail.

Jak mówi, skarżący się na nią twierdził, że kubki są obraźliwe, ponieważ templariusze zabijali muzułmanów podczas krucjat. Gayle wyśmiała te zarzuty.

Ryszard Lwie Serce zabił tysiące muzułmanów a ja mam towar z nim związany, albo z Rzymianami, i nikt nigdy się nie skarżył. (…) Gdybym miała sprzedawać książki tylko o osobach, które nikogo nie zabiły, zostałabym tylko z Alanem Titchmarshem [autorem książek o ogrodnictwie – red.] – skarży się Gayle.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Rada dystryktu Charnwood twierdzi, że dała Gayle w sierpniu pierwsze ostrzeżenie za sprzedaż przedmiotów z symboliką nazistowską. Ustalono, że były to kubki a nie przedmioty zabytkowe. Właścicielka sklepu zgodziła się je usunąć. Jednak 6. października rada otrzymała drugą skargę, tym razem na kubki z templariuszami i ponownie interweniowała.

Nie do nas należy komentowanie, dlaczego kubki były obraźliwe dla skarżącego, jednakże poprzednio prosiliśmy sprzedawcę, by nie sprzedawał współczesnych kubków lub przedmiotów, które mogłyby powodować obrazę, wobec czego poprosiliśmy go o usunięcie ich. Sprzedawca odmówił, więc wystawiliśmy kolejne pismo, które wyklucza go z wszystkich sklepów w Loughborough. – twierdzą władze dystryktu dodając, że w razie „poważnego” naruszenia reguł postępowania sprzedawcy można cofnąć zgodę na handel bez dalszych ostrzeżeń. Zapewniają także, że Tina Gayle ma prawo do odwołania. Tłumaczą także, że u podstaw decyzji leżało pragnienie uniknięcia kontrowersji i zapewnienia „bezpiecznej i przyjemnej” atmosfery w swoich sklepach.

CZYTAJ TAKŻE: Blackburn: jak muzułmanie przejęli brytyjskie miasto [+VIDEO]

Kresy.pl / Daily Mail

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz