Według sondażu przeprowadzonego wspólnie przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii, Centrum Oleksandra Razumkowa oraz grupę socjologiczną Rating,  63% Ukraińców uważa Rosję za agresora względem Ukrainy.

Dane zostały przedstawione we wtorek 13-go listopada na konferencji prasowej w redakcji portalu UNIAN. Zapytaliśmy Ukraińców o to, czy Rosja jest postrzegana przez nich jako kraj-agresor względem Ukrainy. Zdecydowana większość, czyli 63%, prawie dwie trzecie respondentów, tak uważa, 22% nie podziela tego poglądu, a 15% nie potrafiło odpowiedzieć. – poinformował rzecznik prasowy Centrum Razumkowa, Andrij Byczenko.

Według Byczenki, zdecydowana większość respondentów na zachodzie i w centrum Ukrainy uważa Rosję za agresora. Ci, którzy uważają i ci, którzy nie uważają Rosji za agresora, są podzieleni niemal równo po połowie na wschodzie kraju, podczas gdy ponad połowa respondentów na południu Ukrainy nie uważa Rosji za agresora – powiedział.

Zobacz także: Ponad 80 proc. Ukraińców jest niezadowolonych z kierunku, w którym zmierza ich kraj

Moim zdaniem, interesujące jest spojrzenie na odpowiedzi udzielane na to pytanie przez tych, którzy popierają członkostwo w NATO i tych, którzy się temu sprzeciwiają. Oczywiście 88%, czyli przeważająca większość zwolenników przystąpienia do NATO, uważa Rosję za agresora. Jednocześnie 40% tych, którzy sprzeciwiają się przystąpieniu do NATO, uważa Rosję za agresora. Oznacza to, że wielu Ukraińców nie dostrzega korzyści z członkostwa w NATO w naszej konfrontacji z Rosją – powiedział Byczenko.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Według Byczenki, wynika to z faktu, że Ukraina nie uzyskała wystarczającego wsparcia od Zachodu, przynajmniej takiego, jakiego się spodziewała.

Byczenko mówił także o poziomie poparcia Ukraińców dla przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO.

Gdyby dzisiaj odbyło się referendum w sprawie przystąpienia Ukrainy do UE, połowa lub 50% Ukraińców głosowałaby za przystąpieniem, a 30% przeciwko niemu.

Członkostwo w NATO ma nieco więcej zwolenników (40%) niż przeciwników (36%). Prozachodni wektor cieszy się wysokim poziomem poparcia wśród mieszkańców centralnych i zachodnich regionów, młodszych i bogatszych respondentów. W ciągu ostatnich dwóch lat poziom poparcia dla przystąpienia Ukrainy do UE i NATO nieznacznie spadł.

Zobacz także: Na Ukrainie rośnie liczba zwolenników członkostwa w NATO

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ponadto, socjologowie zauważają, że poziom poparcia dla pokojowych rozwiązań kryzysu w Donbasie nieco się zwiększył w ciągu ostatniego miesiąca. 31% respondentów opowiada się za zaprzestaniem działań wojennych w Donbasie i uznaniem tych terytoriów za czasowo zajęte, podczas gdy 27% opowiada się za federalnym statusem tych terytoriów w ramach Ukrainy. 8% popiera oddzielenie tej części Donbasu od Ukrainy, a co szósta osoba (17%) nie ma zdania w tej kwestii. 17% uważa, że konieczne jest kontynuowanie działań wojennych do czasu pełnego przejęcia przez władze ukraińskie tych obszarów.

Zobacz także: Tymoszenko zdecydowanym liderem sondaży prezydenckich. Poroszenko bez szans? [SONDAŻ]

Ankieta została przeprowadzona między 19 października a 2 listopada 2018 r., na obszarze całego kraju, z wyłączeniem anektowanego przez Rosję Krymu oraz zrewoltowanych obwodów donieckiego i ługańskiego. Badanie odbyło się na próbie 10 000 respondentów. Margines błędu nie przekracza 1%.

Kresy.pl / Unian.info

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. gutek
    gutek :

    No bo czy komuś to się podoba czy nie, Rosja w tym przypadku jest agresorem. Inna sprawa dlaczego – wiadomo że została do tych działań wymuszona bo wiązało się to z bezpieczeństwem państwa. Ale faktu odcięcia obcego terytorium i aktywne mieszanie się do spraw wewnętrznych obcego państwa inaczej jak agresją nazwać się nie da. Nie trzeba było ziewać te 25 lat i patrzeć jak na Ukrainę wpuszczają wrogie Rosji siły i uprawiają prozachodnią propagandę. Nikita Michałkow zadał pytanie – gdzie były nasze służby specjalne przez ten cały czas? No właśnie. A teraz Rosja jest agresorem bo się dała wmanewrować w tę głupią sytuację.