Ukraińcy są podzieleni w kwestii przynależności kraju do UE oraz NATO, jednak łączy ich pogląd, że sprawy w kraju idą w złym kierunku.

Tylko 11,2 proc. Ukraińców jest zadowolonych z kierunku, w którym zmierzają sprawy na Ukrainie – wynika z rezultatów sondażu przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii. Aż 84,7 proc. respondentów wyrażało niezadowolenie z kursu Ukrainy – podał w poniedziałek Korrespondent.



Prawie połowa Ukraińców (47,3 proc.) uważa, że Ukraina powinna dążyć do integracji z Unią Europejską. W Euroazjatyckiej Unii Celnej – związku Rosji, Białorusi i Kazachstanu – widziało Ukrainę 11,9 proc. uczestników sondażu. Znaczny odsetek respondentów – 30,1 proc. – był zdania, że Ukraina nie powinna integrować się ani z Unią Europejską, ani z Euroazjatycką Unią Celną. 10,1 proc. nie miało zdania w tej kwestii a 0,6 proc. odmówiło odpowiedzi na to pytanie.

Sondaż wykazał także, że ukraińskie społeczeństwo jest podzielone w kwestii dążenia do członkostwa w NATO. 41,1 proc. osób zapytanych o to, jak głosowałyby podczas ewentualnego referendum w sprawie wstąpienia Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego, wybrało odpowiedź „tak”. Przeciwko zagłosowałoby 30,7 proc. respondentów.

Sondaż przeprowadzono od 7 do 21. czerwca 2018 roku metodą wywiadów bezpośrednich na próbie 2005 osób z całego terytorium Ukrainy kontrolowanego przez władze w Kijowie. Błąd statystyczny badania wynosi 3,3 proc.

Przypomnijmy, że zgodnie w opublikowanymi w październiku 2017 roku wynikami sondażu przeprowadzonego przez Grupę Socjologiczną „Rating” 35% mieszkańców Ukrainy chciałoby wyprowadzić się z tego kraju na stałe. 61% nie zamierzało opuszczać Ukrainy a 4% nie miało w tej kwestii zdania. Najwięcej osób noszących się z zamiarem wyjechania mieszkało na zachodzie kraju (41%).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Co tak naprawdę myślą Ukraińcy

Kresy.pl / Korrespondent

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz