Opóźnia się niestety rozpoczęcia prac restauracyjnych w pałacu Balińskich w Jaszunach. Wciąż bowiem nie został dopięty budżet tego przedsięwzięcia, koszt którego oszacowano na 8.460.213,77 litów.
Dotacja ze środków Unii Europejskiej na ten projekt wynosi natomiast 4.500.000 litów, budżet państwa litewskiego zamierza do inwestycji dołożyć 50.000 litów. Resztę środków musi zdobyć samorząd, który obecnie nie ma wolnych środków inwestycyjnych.
Władze rejonu solecznickiego zwróciły się o pomoc do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. W wypowiedzi dla “Tygodnika Wileńszczyzny” mer Leonard Talmont tak skomentował całą sprawę: “Na dzień dzisiejszy jeszcze nie mamy odpowiedzi z Senatu RP i jest mi trudno prognozować, czy strona polska znajdzie środki na wsparcie projektu renowacji pałacu Balińskich. Jednak chcę zapewnić, że nawet jeżeli nie otrzymamy pomocy finansowej z Polski, to i tak zrealizujemy ten arcyważny projekt. Obecnie w celu realizacji projektów finansowych ze środków europejskich funduszy strukturalnych, można zaciągnąć pożyczkę bankową z 4 proc. odsetkami. Jeśli nie otrzymamy dofinansowania z Polski, weźmiemy kredyt, ale projekt zrealizujemy”.
Leonard Talmont poinformował również, że prace w pałacu rozpoczną się natychmiast, gdy samorząd otrzymał ostateczną ocenę projektu. W drodze został już wyłoniony wykonawca prac rewaloryzacyjnych pałacu w Jaszunach.
(mak)/(“Tygodnik Wileńszczyzny”)/Kresy.pl




























