„Nas, Ślązaków, których przodkowie walczyli o złączenie śląskiej ziemi z Polską, Powstania Śląskie napawają ogromną dumą. Bynajmniej, nie dziwi nas to, że w tych, którzy reprezentują opcję niemiecką, wywołują one wściekłość. To w końcu był nasz triumf, a ich klęska” – pisze śląski historyk Wojciech Kempa, nawiązując do rocznicy III Powstania Śląskiego i tego, jak odnosi się do niego lider ślązakowskiego RAŚ.

Jak pisze na portalu SlaskiPolska.plśląski historyk Wojciech Kempa, autor m.in. kilkutomowej monografii nt. Okręgu Śląskiego AK oraz publikacji nt. Powstań Śląskich, III Powstanie Śląskie było wydarzeniem niezwykłym pod wieloma względami:

„Pokazało ono Polsce i światu, że pomimo, iż drogi Polski i Śląska rozeszły się już w XIV wieku, to polskość przetrwała na śląskiej ziemi. Przetrwała ona w sercach Ślązaków, którzy nie poddali się germanizacji, a następnie w drodze walki zbrojnej doprowadzili do przywrócenia Śląska Macierzy”.

Historyk zaznaczył, że na tle innych zrywów powstańczych, wyróżniało się ono masowością, a także znakomitą organizacją i konsekwentną realizacją założonego planu. „Wszystkie te czynniki, w połączeniu z ofiarnością, poświeceniem i ogromnym patriotyzmem Powstańców, złożyły się na sukces III Powstania Śląskiego”– uważa Kempa.

Dodaje, że powinno ono napawać dumą Ślązaków, których przodkowie walczyli o złączenie śląskiej ziemi z Polską. „Z drugiej strony nie możemy się dziwić, że w tych, którzy reprezentują opcję niemiecką, wywoływały one i wywołują wściekłość”– zaznaczył. Odniósł się do działań na portalach społecznościowych lidera Ruchu Autonomii Śląska Jerzego Gorzelika, który w zgodzie ze ślązakowską interpretacją powstań śląskich kpił z okolicznościowego koncertu ku pamięci powstańców, który odbędzie się 3 maja w Sosnowcu.

„Sosnowiec stanowił zaplecze dla polskiej strony górnośląskiej wojny domowej. Tam ulokowano magazyny broni, stamtąd przez granicę przechodziły „zielone ludziki”. Wreszcie to Polska skorzystała na powstaniach i podziale obszaru plebiscytowego. Nie dziwi zatem, że w polskim mieście przy dawnej granicy celebrować będą pamięć o zdobyciu kolonii”– napisał Gorzelik.

Fot. facebok.com

„Nie jestem w żaden sposób zaskoczony histeryczną reakcją Jerzego Gorzelika, lidera Ruchu Autonomii Śląska, który (…) dał upust swej niechęci do Powstańców Śląskich”– napisał Kempa. „Nie ma się też sensu przejmować tego rodzaju reakcjami. Dla nas Powstańcy Śląscy byli, są i będą bohaterami”.

Przeczytaj: Sejm: posłowie uczcili 95. rocznicę wybuchu III Powstania Śląskiego

Zobacz: Rewizjonistyczna uchwała Sejmiku Śląskiego ws. 95. rocznicy III powstania śląskiego

Slaskipolska.pl/ Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    domarad :

    Gorzelik wie, co robi wspominając przy tej okazji Sosnowiec, hehehe … ładnie to tak, p. Gorzelik!? Jeszcze się na Pana pogniewają kumple z FdZD [Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego], za użycie w funkcji czarnego luda. A tak w ogóle, to zauważyłem, że mania na „narodowość śląską” – no, przynajmniej w samej konurbacji – siadła trochę. Żal tylko, że śląszczyznę też się rzadko słyszy. Byłoby miło, gdyby dało się ją jakoś reaktywować – tak po musiołowsku, ideologicznie w ramach polszczyzny i polskości.

  2. Avatar
    njoy69 :

    Nikt nigdzie z niczego nie kpi. To było stwierdzenie faktu. Polacy mają co świętować, Ślązacy – niekoniecznie. Dlaczego w Polsce się nie mówi, że w tych walkach nieraz brat stał przeciw bratu? To nie było jednomyślne pospolite ruszenie, różni ludzie, w ramach jednej rodziny, mieli różne zdanie i różne wizje, jedni w ramach państwa niemieckiego, inni w ramach polskiego. Z resztą, dlaczego tak wielu polskich historyków nagina prawdę, mówiąc o „masowym powstaniu”, przecież wśród Ślązaków nie mogło być mowy o masowym zbrojnym poparciu sprawy polskiej – skoro Polska wśród tych ludzi przegrała plebiscyt. Polacy mają co świętować, bo bez Śląska nie byłoby ani Gdyni, ani COP. I robią to bardzo taktownie na swojej ziemi.

    • Avatar
      ka9q :

      Nie wiem na czym opierasz swoje informacje. Podaj źródła bo z jednej strony mamy wybitnego znawcę tematu z autorytetem a z drugiej strony twoje zdanie, przyznam mało wiarygodne zwłaszcza biorąc pod uwagę stały niemiecki kulturkapmpf żywo obecny na Śląsku i pogardę do polskości do Niemców.

    • Avatar
      1000_szabel :

      @njoy69 Przegrała pierwszy plebiscyt, bo na tym obszarze od kilku stuleci miała miejsce germanizacja i niemieckie osadnictwo. Szkopy jednak i tak wiedziały, że jest tam polski żywioł i mocno obawiały się o wynik plebiscytu. Stąd tuż przed głosowaniem Berlin na łeb na szyję sprowadzał do regionu „osadników” z głębi Szkoplandii. Liczyłeś na niewiedzę ludzi. Pudło panie „njoy69”, a raczej panie Schmidt.

  3. Avatar
    1000_szabel :

    Teraz już nie mam cienia wątpliwości, że jegomość Gorzelik to albo idiota, albo zdrajca na usługach Berlina. I że to nie żaden śląski ruch przeciw „Warszawce”, która niby wyzyskiwała Śląsk po 1945 roku (to sowiecka swołocz wykorzystywała Śląsk i całą zresztą polską ziemię). Najsmutniejsze jest jednak to, że jest też grupa pożytecznych idiotów, do których brednie szefa RAŚ przemawiają.