Pierwsze spotkanie zespołów ds. dialogu prawno-historycznego Polski i Izraela odbyło się w czwartek w Jerozolimie i trwało cztery godziny.

Po spotkaniu zespołów Izraela i Polski ds. dialogu prawno-historycznego MSZ Izraela wydał komunikat, w którym przekazał, że strona izraelska wyraziła swoje zastrzeżenia wobec polskiej ustawy o IPN.

Wyraziliśmy zastrzeżenia (…) kładąc nacisk na paragraf w tekście (ustawy), który utrudnia poszukiwanie prawdy, oraz na otwartą debatę historyczną – podało izraelskie MSZ. Jednocześnie dialog ze stroną polską nazwano „pogłębionym i otwartym”.

ZOBACZ TAKŻE: W Jerozolimie rozpoczęły się rozmowy polsko – izraelskie

Agencja AFP poinformowało, że dyrektor generalny izraelskiego MSZ Juwal Rotem, uczestniczący w spotkaniu, przekazał także „zaniepokojenie przejawami antysemityzmu (w Polsce)”. Miał podkreślić, że polski rząd (…) nie może okazywać jakiejkolwiek tolerancji dla tego zjawiska.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rzecznik izraelskiego MSZ Emmanuel Nahshon powiedział z kolei, że w tym momencie nie mamy nic do powiedzenia o samej dyskusji. Przyznał on również, że nie podjęto jeszcze decyzji dotyczącej kolejnych spotkania zespołów ds. dialogu historycznego Polski i Izraela. Nie jestem powiadomiony o tym, że inne spotkanie jest zaplanowane. Ale dajmy sobie trochę czasu i zobaczymy, jak możemy zrobić postępy – oświadczył Nahshon.

O przebiegu spotkania informuje również Bronisław Wildstein, który był członkiem polskiego zespołu. Perspektywa Izraela i Polski jest odrębna. Pytali nas na przykład, dlaczego akurat teraz ta ustawa. Mówiliśmy, że – oni sobie z tego nie zdają sprawy, ale jednak – obserwujemy, że wraz z czasem oskarżenia Polski o uczestnictwo w Holokauście narastają, natomiast narodowość nazistów się gdzieś rozpływa – tłumaczył.

Oni się obawiali konsekwencji, jakie ich zdaniem nowelizacja ustawy o IPN może przynieść, że ludzie będą się bać prowadzić badania naukowe, co jest oczywiście obawą zdecydowanie na wyrost – dodał Wildstein.

Przedstawiciel strony polskiej twierdzi także, że spotkanie zespołów nie będzie ostatnim. Dodał również, że podczas dyskusji pojawił się postulat, aby na podstawie prac zespołów narodziły się pewne ramowe instytucje, które umożliwiłyby m.in. kontakty historyków ze sobą.

Wildstein dodał również, że podczas spotkania poruszono kwestię antysemityzmu oraz antypolonizmu. Tutaj obie strony się zgodziły, że konflikt wyzwolił niestety bardzo negatywne zjawiska – w Polsce, nie oszukujmy się, antysemityzmu, a tutaj antypolonizmu – oświadczył.

Kresy.pl / interia.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    To typowo semickie i bałamuckie.Żydzi z Izraela w smarkacki sposób czepiają się zapisów ustawy o IPN,by tylko stronę polską wyrolować.Żydowskie zastrzeżenia co do meritum i prawdy ustawy są g…. warte,zwykły żydowski egoistyczny szowinizm będący wyrazem antypolonizmu.Żydy swym obyczajem,interesowną antypolską nagonkę na forum międzynarodowym realizują,zaś w bezpośrednim kontakcie głupa rżną i na antysemityzm biadolą-znana cwaniacka żydowska taktyka,znamienna podstępną antypolskością.

  2. Avatar
    greg :

    „A w czym – tak naprawdę – syjonistycznym kunktatorom wadzi ustawaIPN? Może w przypisywaniu niemieckich zbrodni Polakom? Może w kłamliwym nazywaniu KL Auschwitz, „polskim obozem zagłady, a może w chwaleniu banderowskiego pogromu Żydow w 1941 r. we Lwowie i ich masowych egzekucjach w Babim Jarze pod Kijowem, a może w aprobacie banderowskiego bestaialskiego ludobojstwa 200 000 polskich, żydowskich, czeskich, ormiańskich i in. cywilów na Wołyniu i w Młp. Wsch w l. 1939-1947 w kościołach i gdzie popadło, przez bandero-nazistowskich pogańskich zwyrodnialców i degeneratów?!