Rosyjski publicysta związany z Russia Today opisał reakcje w Polsce na reportaż Kanału Zero z Królewca jako dowód „rusofobii elit”.

Władimir Korniłow, związany z państwową, rosyjską grupą medialną Russia Today, opublikował na portalu sumy-news publicystyczny tekst poświęcony reakcji na reportaż telewizyjny Marii Wiernikowskiej, współpracującej z Kanałem Zero. Autor przedstawił wizytę dziennikarki w Królewcu jako wydarzenie, które miało rzekomo wywołać „skandal” i „panikę” wśród polskich elit politycznych i medialnych.

Korniłow opisuje, że Wiernikowska miała wjechać do obwodu królewieckiego na wizie turystycznej, bez akredytacji dziennikarskiej, z kamerą i operatorem. Jego zdaniem reportaż przedstawiał codzienne życie mieszkańców, pokazując, że „Rosjanie są normalnymi ludźmi”, miasta są oświetlone i ogrzewane, a sklepy działają całodobowo. Autor podkreślał także, że rozmówcy nie unikali tematu wojny na Ukrainie i nie reagowali strachem na pytania o konflikt.

Rosyjski publicysta twierdzi, że półgodzinny materiał miał wywołać „szok” w Polsce, a przedstawiciele władz i mediów głównego nurtu mieli oskarżać dziennikarkę o realizowanie narracji Kremla. Przywołał wypowiedź rzecznika rządu Adama Szłapki, cytując ją w formie pytania: „Czy ktoś naprawdę sądzi, że w Rosji można nagrywać materiały dziennikarskie bez zgody i pomocy lokalnych władz?”.

W dalszej części tekstu Korniłow zacytował komentarz publicysty Łukasza Warzechy. W przytoczonym fragmencie Warzecha przekonywał: „Część opiniotwórczych środowisk systematycznie pracuje nad ‘wymazaniem’ Rosji – mamy udawać, że ten kraj istnieje wyłącznie jako zagrożenie, że nie żyją tam zwykli ludzie i nie ma żadnego życia społecznego. To praktyka głęboko odrażająca”.

Rosyjski autor wykorzystał tę wypowiedź jako argument potwierdzający własną tezę o „dehumanizacji Rosjan” przez Zachód. W tekście pojawiają się także oskarżenia pod adresem brytyjskich mediów, które – zdaniem Korniłowa – mają stosować podobne mechanizmy narracyjne.

Przypomnijmy, że fragment reportażu zaprezentował mapę Europy. Na grafice Krym został oznaczony jako terytorium należące do Rosji, natomiast Mołdawia została przedstawiona jako część Ukrainy. Ten element materiału spotkał się z reakcją ambasady Ukrainy w Polsce.

Poniżej pełna treść komunikatu:

„Prezentowana przez OficjalneZero autorska mapa Europy jest niezgodna z prawem międzynarodowym.
Przypominamy, że Krym jest integralną częścią Ukrainy, w jej międzynarodowo uznanych granicach. Takie stanowisko konsekwentnie zajmuje również Rzeczpospolita Polska, opierając się na zasadach prawa międzynarodowego oraz poszanowania integralności terytorialnej państw.Granice państw nie są kwestią „opinii” ani próbą przypodobania się komukolwiek, lecz jednoznacznym faktem prawnym. Wzywamy do wprowadzenia stosownych korekt. Pojawia się jednak pytanie – jaki jest cel tworzenia takiego materiału informacyjnego w Polsce, który służy interesom rosyjskiej propagandy? Czy taki materiał powstaje w interesie Polaków, czy jest zamiarem „zrozumieć i usprawiedliwić” rosyjskich zbrodniarzy?” – czytamy.

Kresy.pl/sumy-news

Tagi: , ,
forma płatności