Zatrzymany przez SBU Wiktor Medwedczuk miał zeznać, że zajmował się prywatyzacją rurociągu Samara-Zachód na wniosek ówczesnego prezydenta Petra Poroszenki.

W opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowano, że podejrzany o zdradę stanu i pomoc terrorystom Medwedczuk zeznał na temat prywatyzacji rurociągu Samara-Zachód oraz roli byłego prezydenta Petra Poroszenki w całym procederze.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Nie tylko poprosił on [Poroszenko – red.] Medwedczuka o skontaktowanie się z rosyjskim kierownictwem, ale zapewnił też podjęcie niezbędnych decyzji we wszystkich ukraińskich instytucjach” – czytamy w oświadczeniu.

Odnosząc się do słów Medwedczuka, ukraińskie służby specjalne donoszą: „Aby ten rurociąg stał się własnością prywatną, a de facto własnością Poroszenki, należało podjąć szereg działań… Sądy, prokuratura, Komitet Antymonopolowy, Fundusz Mienia Państwowego – wszyscy oni podejmowali decyzje w interesie prezydenta Poroszenki”.

Według SBU Medwedczuk zapewnia, że ​​zajmował się rurociągiem na zlecenie Poroszenki.

„W ciągu roku eksploatacji rurociąg zarobił dla swoich właścicieli dwa razy więcej pieniędzy niż zainwestowano w jego zakup – do 42 milionów dolarów” – przekazała SBU.

Ponadto Medwedczuk miał zeznać o szczegółach koordynacji w latach 2014-2015 mechanizmu zakupu węgla na potrzeby energetyczne Ukrainy na terenach Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej.

„W rzeczywistości w proceder zaangażowana była najważniejsza część aparatu państwowego, poczynając od prezydenta, a kończąc na ministrach, stróżach prawa i tych, którzy bezpośrednio realizowali ten schemat” – przekazała SBU, powołując się na Medwedczuka.

Zobacz: Daniłow: po zajęciu Kijowa przez Rosjan władzę miało przejąć wojsko, nie Medwedczuk

Służba stwierdza, że ​​podejrzany wymienił konkretne nazwiska wysokich rangą urzędników zaangażowanych w szkodzenie interesom państwa – byłych urzędników rządowych, kierownictwo Banku Narodowego, posłów i funkcjonariuszy organów ścigania.

„Służba bezpieczeństwa kontynuuje działania śledcze z zatrzymanym w celu ustalenia wszystkich faktów, okoliczności, organizatorów i uczestników popełnionych przestępstw” – czytamy w oświadczeniu.

Informacje przekazane przez Wiktora Medwedczuka o zakupie węgla w ŁRL i DRL w latach 2014-2015 i prywatyzacji części rurociągu Samara-Zachód potwierdzają wszystkie dowody zgromadzone przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy – przekazał szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Iwan Bakanow.

Wedle szefa SBU Medwedczuk „potwierdza, że ​​były prezydent Poroszenko wykorzystał powiązania Medwedczuka z rosyjskim kierownictwem do zorganizowania pewnych planów biznesowych. A one, zdaniem SBU, zdecydowanie nie były w interesie Ukrainy. Wręcz przeciwnie, bezpośrednio ucierpiała gospodarka i bezpieczeństwo państwa”.

W lutym 2016 roku dwa rurociągi: Samara–Zachód i Groznyj-Armawir-Trudowaja, którymi rosyjskie produkty naftowe docierały przez Ukrainę do odbiorców na zachodzie i południu Europy zostały sprzedane przez Transneft szwajcarskiej firmie International Trading Partners AG, spółkę kontrolowaną przez posiadającego niemieckie obywatelstwo Anatolija Szafera. Szafer miał być też zameldowany w Moskwie a pieniądze na transakcję miał trzymać w rosyjskich bankach. W tym samym roku premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał postanowienie o rozwiązaniu międzyrządowej umowy z Ukrainą dotyczącej eksploatacji rurociągów.

Decyzją Rady Bezpieczeństwa i Obrony Narodowej Ukrainy z lutego 2021 roku, dwa ropociągi produktowe biegnące przez terytorium tego państwa zostały znacjonalizowane.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przed rosyjską inwazją na Ukrainę Wiktor Medwedczuk uciekł z aresztu domowego w Kijowie. Przebywał w nim od maja 2021 roku po tym, jak prokuratura postawiła mu trzy zarzuty, w tym zdrady stanu oraz „próby grabieży narodowych zasobów na ukraińskim Krymie”. Ucieczkę polityka odkryto 21 lutego br. Nie było jasne, co działo się z Medwedczukiem od tamtego czasu. Po stronie ukraińskiej spekulowano, że mógł uciec do Rosji. Wcześniej jego żona miała w pośpiechu wyjechać na Białoruś. 12 kwietnia Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ogłosiła, że zatrzymała Medwedczuka. Podano, że polityk usiłował w przebraniu ukraińskiego żołnierza przedostać się do Naddniestrza.

Wcześniej, w lutym 2021 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z rekomendacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RNBO) podpisał dekret nakładający 5-letnie sankcje na popularne kanały telewizyjne deputowanego Tarasa Kozaka, kontrolowane przez Wiktora Medwedczuka: 112 Ukraina, NewsOne i ZiK. Decyzja prezydenta oznaczała natychmiastowe zamknięcie tych kanałów. Przyczyną nałożenia sankcji na stacje było dochodzenie ukraińskich służb specjalnych, które powiązało je z firmą eksportującą węgiel z opanowanego przez separatystów Donbasu, co miało przyczyniać się do finansowania terroryzmu.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja nie wymieni obrońców Azowstalu na Medwedczuka

Kresy.pl / ssu.gov.ua

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz