W piątek warszawski sąd uznał, że zatrzymanie przez policję dwóch osób ws. znieważenia nagrobka Bolesława Bieruta było zasadne i legalne. Wcześniej na polecenie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry zostały one zwolnione.
Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza nie uwzględnił zażaleń pełnomocnika zatrzymanych, Moniki S. i Janusza W., na decyzję policji o ich zatrzymaniu. Jak powiedziała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie Ewa Leszczyńska-Furtak, „zatrzymanie było zasadne, legalne oraz prawidłowe w ustalonych okolicznościach faktycznych”.
Dodał, że w tej sytuacji policjanci mogli przypuszczać, że popełniono przestępstwo, a także, że istnieje obawa, że podejrzani będą zacierać jego ślady. Podkreśliła przy tym, że czas zatrzymania sąd uznał za „konieczny do wykonania niezbędnych czynności”.
Przeczytaj:Policja zajęła się funkcjonariuszami, którzy podjęli czynności ws. napisów na nagrobku Bieruta
Jak informowaliśmy wcześniej, dwie osoby zatrzymane na 48 godzin za namalowanie na nagrobku Bolesława Bieruta czerwonej gwiazdy i napisu „Kat” zostały zwolnione po tym, jak interweniował w tej sprawie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Według RMF FM, u ministra miały z kolei interweniować posłanki PiS: Małgorzata Gosiewska i Anita Czerwińska. Decyzja Ziobry sprawiła, że nie przeszukano mieszkania Moniki S.
ZOBACZ: „Kat”, „Morderca” i czerwone gwiazdy na nagrobku Bieruta [+FOTO]
Napisy na nagrobku komunistycznego przywódcy i zbrodniarza zauważyły w poniedziałek po południu osoby uczestniczące w obchodach 72. Rocznicy Powstania Warszawskiego na warszawskich Powązkach. Poinformowana o sprawie policji zatrzymała w tej sprawie dwie osoby: 24-letniego mężczyznę i 49-letnią kobietę. Podczas przeszukania znaleziono przy nich czerwony spray. Oboje zostali przesłuchani.
Sprawą zajmuje się policja i Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Wstępna kwalifikacja prawna sprawy opiera się na artykule Kodeksu karnego dotyczącego m.in. znieważenia miejsca spoczynku zmarłego. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Zdaniem ministra Ziobry, zatrzymanie podejrzanych na 48 godzin było bezzasadne. Zaznaczył, że nie aprobuje znieważenia nagrobka, ale rozumie sprzeciw moralny wobec całej sytuacji. „Bierut był zdrajcą, agentem NKWD i wielokrotnym mordercą”– powiedział Ziobro. Podkreślił, że choć jako prokurator generalny miał możliwość nakazania zamknięcia postępowania, to nie uczynił tego. Uważa, że powinno się ono toczyć dalej.
PAP / wPolityce.pl / Kresy.pl





























