Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
Wiceszef MON Paweł Zalewski poinformował, że jedno z państw NATO jest zainteresowane pozyskaniem od Polski myśliwców MiG-29, o których przekazaniu Warszawa rozmawia z Ukrainą. Wiceminister nie ujawnił, o którego sojusznika chodzi. Media wskazują na Bułgarię, ponieważ jest to jedyne poza Polską państwo NATO, które nadal eksploatuje MiG-i.
W rozmowie z „Radiem ZET” wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski ujawnił, że Polska otrzymała zapytanie od jednego z państw NATO dotyczące pozyskania wycofywanych samolotów. Zaznaczył jednocześnie, że pierwszeństwo nadal mają negocjacje prowadzone z Ukrainą.
Zalewski nie ujawnił nazwy zainteresowanego państwa ani nie potwierdził, czy chodzi o Bułgarię. Jest to jedyny poza Polską kraj NATO, którego siły powietrzne nadal wykorzystują poradzieckie MiG-29.
Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że każdy kolejny irański atak na statek przepływający przez cieśninę Ormuz spotka się z uderzeniem na jeden most lub elektrownię w Iranie, również na terenie Teheranu lub w pobliżu stolicy. Administracja zapewnia, że cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla żeglugi, mimo ponad 30 ataków na statki handlowe w ciągu trzech miesięcy.
„Za każdym razem, gdy Islamska Republika Iranu ostrzeliwuje statek w Cieśninie Ormuz, czy to za pomocą pocisku, rakiety, drona, czy jakiegokolwiek innego urządzenia lub broni, Stany Zjednoczone zbombardują i zniszczą JEDEN MOST LUB ELEKTROWNIĘ, w tym te znajdujące się obok lub w stolicy Teheranie” — napisał Trump na platformie Truth Social.
Zapowiedź została ogłoszona po nasileniu walk związanym z rozpadem tymczasowego porozumienia, które zakończyło się 7 lipca, gdy Iran zaatakował statki w Cieśninie Ormuz, a Stany Zjednoczone odpowiedziały nalotami. Teheran ogłosił następnie zamknięcie cieśniny, a Waszyngton ponownie wprowadził blokadę irańskich portów.
Polscy naukowcy opracowali koncepcję hybrydowego układu napędowego dla armatohaubicy Krab i bojowego wozu piechoty Borsuk. Rozwiązanie miałoby uniezależnić produkcję od zagranicznych dostawców i znacząco obniżyć koszty, ale do budowy demonstratora potrzeba około 20 mln zł. (więcej…)
Policjanci z Żoliborza zatrzymali 47-letniego obywatela Uzbekistanu, który kierował samochodem mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór Policji. (więcej…)
Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
Ścisła współpraca wojskowa z państwami skandynawskimi powinna być naszym priorytetem. W obrębie Bałtyku mamy wspólne interesy. Najoptymalniejsze rozwiazanie to stworzenie wspólnego koncernu zbrojeniowego szwedzko-polskiego na bazie aktywów Saaba i PGZ. Zakup saabowskich łodzi podwodnych mógłby być pierwszym krokiem w tym celu. Uważam, iż w naszym interesie jest rozkręcenie wyścigu zbrojeń na Bałtyku. Pytanie czy mamy aktywa, aby to zrobić.
Aktywa się znajdą, można jeszcze bardziej się zadłużyć, dodatkowo opodatkować firmy, ludzi, zabrać rencistom, czy chorym, bo głównie najuboższym rządy PO i PIS zabierają. Ja tylko się zastanawiam, ale ekspertem nie jestem, że w tak płytkim i małym morzu, można kogokolwiek straszyć okrętami podwodnymi. W dobie satelit, rakiet międzykontynentalnych, dronów.
Jerzy bredzi. Poza tym używa słowa „Najoptymalniejsze” – a to oznacza, że nie wie, że optymalny to już stopień najwyższy. To po prostu idiota. Tylko idiota przy rosnącym długu i braku własnej zbrojeniówki może proponować wyścig zbrojeń.
Polska i wyścig zbrojeń??? Niemcy być może, ale na pewno nie Polska, rządzona w dodatku przez sprzedawczyków takich jak PiS, PO, czy nowoczesna.
Bałtyk jest płytkim morzem i nie ma problemu w wykryciu w nim okrętów podwodnych nie tylko z samolotów, ale również z satelitów. Jedna torpeda rozwiązuje problem, inna metoda, to podwodny wybuch nuklearny, który w promieniu kilkudziesięciu kilometrów zgniecie jak puszki po konserwach, wszystkie okręty podwodne. Takie okręty mają sens w oceanach lub na dużych i głębokich morzach, ale nie na większym jeziorku, jakim jest Bałtyk.
Okręty podwodne, zwłaszcza z pociskami samosterującymi to broń ofensywna. Trzeba być pomyleńcem aby pisać o nich jako broniących wybrzeża, w dodatku takiej kałuży jak Bałtyk. Takie okręty to – po rakietach JASM – kolejny zakup OFENSYWNY. III RP jest szykowana do ATAKU a nie do obrony. Struktura jej armii i uzbrojenia przewiduje wyłącznie atak.