Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Sąd Najwyższy Brazylii skazał Eduardo Bolsonaro na cztery lata i dwa miesiące więzienia po uznaniu go winnym nakłaniania USA do ingerencji w proces jego ojca.
Brazylijski prokurator generalny oskarżył Eduardo Bolsonaro - mieszkającego w USA - o nakłanianie władz tego państwa to podejmowania presji na Brazylię w kwestii procesu swojego ojca. Jair Bolsonaro, prezydent południowoamerykańskiego państwa z lat 2019-2022 został skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia za spiskowania w celu przeprowadzenia zamachu stanu.
Młodszy Bolsonaro, były parlamentarzysta, przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych w 2025 roku, na kilka miesięcy przed wyrokiem na ojca. W Stanach Zjednoczonych aktywnie zabiegał o poparcie dla swojego ojca, zwłaszcza ze strony administracji Trumpa. Prezydent USA faktycznie wygłosił tyradę przeciwko sądzeniu swojego dawnego sojusznika, a nawet motywował ogłoszenie najwyższych ceł importowych z lipcu 2025 wobec Brazylii właśnie obroną jej byłego prezydenta.
Komenda Powiatowa Policji w Sochaczewie poinformowała w środę, że 21-letni obywatel Ukrainy jest podejrzany o udział w oszustwie, w wyniku którego mieszkanka województwa dolnośląskiego straciła blisko 20 tys. zł.
18 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Elżbietę z Schönau, zakonnicę benedyktyńską i jedną z najbardziej znanych mistyczek XII wieku.
Elżbieta urodziła się około 1129 roku, prawdopodobnie w Nadrenii lub w okolicach Bonn. Jej pochodzenie nie jest w źródłach przedstawiane jednolicie. Część przekazów wskazuje na nadreńską rodzinę szlachecką.
Jako dwunastoletnia dziewczynka Elżbieta została oddana na wychowanie do benedyktyńskiego klasztoru w Schönau. W 1147 roku złożyła profesję zakonną. Dziesięć lat później, w 1157 roku, została przełożoną żeńskiej części wspólnoty klasztornej. Schönau było klasztorem podwójnym, w którym wspólnota żeńska funkcjonowała w ramach większego kompleksu monastycznego pod zwierzchnictwem opata.
Premier Rumen Radew powiedział, że Bułgaria nie poprze też sankcji, które mogłyby zaszkodzić gospodarce narodowej, a zwłaszcza sektorowi energetycznemu tego bałkańskiego państwa.
W rozmowie z dziennikarzami w Sofii przed wyruszeniem na posiedzenie Rady Europejskiej w Brukseli, Radew zakwestionował skuteczność sankcji nakładanych dotychczas na Rosję przez Unię Europejską. Zadawał wobec nich retoryczne pytania o wymierne rezultaty, jakie przyniosły one w kontekście zakończenia wojny na Ukrainie i zaprowadzenia pokoju, jak zrelacjonowała miejscowa agencja informacyjna Novinite.
„Ta wojna dawno wyszła poza okopy i rozprzestrzeniła się na gospodarkę, energetykę, sport, kulturę, a teraz zaczyna obejmować religię. Myślę, że czas krucjat dobiegł końca” – powiedział Radew.
Były premier Mateusz Morawiecki odrzucił postulat wstrzymania pomocy militarnej dla Ukrainy, choć uznał nadanie ukraińskiej jednostce nazwy „Bohaterów UPA” za uderzenie w Polaków. Wypowiedź padła po wcześniejszych słowach Przemysława Czarnka, który domagał się twardych warunków wobec Kijowa.
Były premier Mateusz Morawiecki w czwartek 18 czerwca w RMF FM sprzeciwił się zablokowaniu pomocy militarnej dla Ukrainy, mimo trwającego sporu o nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Polityk PiS powiedział, że nie zgadza się z propozycją wstrzymania wsparcia, jeśli Kijów nie wycofa się z decyzji dotyczącej nazwy jednostki.
Doradca Władimira Putina Jurij Uszakow stwierdził, że działania Kijowa nie przybliżają osobistych kontaktów Putina z Wołodymyrem Zełenskim. Po ukraińskim ataku rosyjski resort obrony ogłosił uderzenia w infrastrukturę paliwową i energetyczną na Ukrainie.
W czwartek, po drugim w tym tygodniu zmasowanym ataku ukraińskich dronów w rejonie Moskwy, rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło uderzenia odwetowe na infrastrukturę paliwową i energetyczną na Ukrainie.
W czwartek nad obwód moskiewski skierowano dziesiątki ukraińskich dronów. Celem ataku była między innymi rafineria należąca do Gazpromnieftu, położona około 15 km od Kremla.
Rzeczniczka MSZ Rosji: relokacja części żołnierzy USA z Niemiec do Polski zwiększy napięcie