Według rzecznika rosyjskiego MON to Amerykanie są winni dramatycznej sytuacji w Aleppo.

Rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow stwierdził, że USA kierują w Syrii międzynarodówką terrorystyczną, która próbuje uchodzić za opozycję walczącą z reżimem Baszara el-Asada.

Syryjska armia rządowa i lotnictwo w Syrii kontynuują rozpoczętą tydzień temu ofensywę skierowaną przeciwko rebeliantom i dżihadystom trzymającym północne dzielnice Aleppo. Już po raz drugi w trakcie ostatnich kilku dni rząd odbył obóz uchodźców palestyńskich na północnej granicy miasta.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Stany Zjednoczone przestaną współpracować z Rosją w Syrii

Syryjskie rządowe śmigłowce atakują głównie dzielnicę Al-Misir. Jednocześnie niezidentyfikowane myśliwce bombardujące dokonują ataków na dzielnicę Kadi Askar. Armia rządowa ostrzeliwują jednocześnie osiedla leżące na południe od miasta. Według komunikatów Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, wokół dzielnic Aleppo pozostających w rękach opozycji i terrorystów, z każdą godziną zamyka się pierścień oblężenia.

Według Moskwy ataki inicjuje syryjska opozycja używająca ludzkich tarcz. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała: Co dzień notuje się w Aleppo dziesiątki przypadków ostrzelania przez terrorystów dzielnic mieszkalnych Aleppo. Dodała, że rebelianci blokują wszystkie możliwe drogi wyjścia ze wschodniego Aleppo, aby uniemożliwić ludności opuszczenie miasta korytarzami humanitarnymi.

kresy.pl / rp.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz