Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Irańczycy rozpoczęli w piątek ataki rakietowe na pozycje kurdyjskich separatystów w sąsiednim Iraku. Celem stała się między innymi baza komunistycznej partii Komala.
Agencja Bezpieczeństwa autonomicznego irackiego Regionu Kurdystanu podała, że we wczesnych godzinach porannych w piątek siedem pocisków uderzyło w trzy lokalizacje na terenie prowincji As-Sulajmanijja. Cztery z nich spadły w Zargwezeli, jeden w wiosce Kasardi, a dwa w pobliżu Tal Kobani w rejonie Kkaradach, jak przekazał portal "Asharq al-Awsat".
Jak podał on za miejscowymi źródła, ataki wymierzone były w stanowiska komunistycznej i separatystycznej partii Komala, szeregującej Kurdów z Iranu, tworzącej struktury emigracyjne w Iraku.
Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię nocnych ataków na cele w Iranie. Według CENTCOM trafiono m.in. centra dowodzenia, punkty obrony powietrznej, stanowiska startowe rakiet i dronów oraz sieci komunikacyjne. (więcej…)
Rozmowy miały dotyczyć możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą i stanowić część nieoficjalnego kanału komunikacji utrzymywanego od 2024 roku. W spotkaniu uczestniczyli byli niemieccy politycy oraz osoby związane z rosyjskimi władzami. Prezydent Azerbejdżanu oświadczył, że jego rząd nie wiedział o tej inicjatywie i dowiedział się o niej dopiero z gazet.
We wtorek podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew potwierdził, że w dniach 12–14 lipca w Baku przebywali jednocześnie byli wysocy rangą niemieccy urzędnicy oraz przedstawiciele związani z władzami Rosji. Podczas nieoficjalnego spotkania miały być omawiane możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, jednak władze Azerbejdżanu nie zostały poinformowane o rozmowach.
Alijew poinformował, że wiadomość o spotkaniu dotarła do władz Azerbejdżanu dopiero po publikacji brytyjskiego dziennika. Przed wyjazdem do Berlina prezydent polecił azerskiej służbie granicznej sprawdzić, czy wskazane osoby rzeczywiście przebywały w tym samym czasie w Baku.
Po sześciu dniach protestów na Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał gen. Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy. Jego następcą został gen. Mychajło Drapaty. Demonstranci domagali się zmiany dowództwa armii oraz przywrócenia Mychajły Fedorowa na stanowisko ministra obrony.
We wtorek, po sześciu dniach demonstracji w Kijowie i innych miastach na Ukrainie, prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał gen. Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy i powierzył tę funkcję gen. Mychajle Drapatemu.
Zełenski ogłosił zmianę podczas wieczornego wystąpienia po serii spotkań z najwyższymi dowódcami wojskowymi. Zapowiedział również reorganizację Sztabu Generalnego oraz przygotowanie zaktualizowanej strategii obronnej państwa.
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
Katowiccy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Gruzji podejrzanych o włamania do samochodów na parkingu centrum handlowego. Mężczyźni mieli wykorzystywać metodę „na walizkę”, pozwalającą przechwycić i wzmocnić sygnał z kluczyków samochodowych. (więcej…)
Racja, o ile mówi o pierwszej fazie konfliktu, w następstwie tego rosyjskie wojska nie były by uważane za przyjaciół jak w 45 tylko za wrogów i rosjanie skończyliby tak jak w afganistanie to by złamało potencjał militarny rosji a na pewno skutecznie go związało w tej części europy a wtedy Chiny zajęły by ile chciały i świat by temu przyklasnął, to byłby koniec rosji.
Nie judź, cyna, nie podjudzaj.
Nie sądzę, żeby Rosja poważnie traktowała możliwość polskiej interwencji wojskowej na Ukrainie. Rząd, który by się na to zdecydował upadłby momentalnie bo przytłaczająca większość Polaków jest przeciwna jakiemukolwiek angażowaniu się po stronie banderowców, nie mówiąc o działaniach militarnych. Słowa tego eksperta należy raczej traktować jako sterowane z Kremla ostrzeżenia, że żartów nie ma.
Musimy brać pod uwagę każdą podłość jaką ONI będą próbowali zrobić Polakom. ICH celem jest wciągnięcie Polaków w wojnę i interwencja w celu stłamszenia podnoszącego się ducha narodu. Na razie niemożliwością wydaje się, by polskie władze dały się wciągnąć w konflikt zbrojny w Donbasie, ale nie wiemy, kto działa w jakiej agenturze. Aktualnie ONI najbardziej usiłują wywołać długie demonstracje opłacane tak jak na „majdanie”. I nasuwa się myśl, że oni mają już opcję umówionych zabójców strzelających jakimś opłaconym KOD-owcom w plecy. ONI natychmiast zaczęliby zwodzić ludzi, że to władza strzela do demonstrantów. ONI próbują wywołać taką samą wojnę jak na Ukrainie, tylko z interwencją „zaprzyjaźnionych” Niemców i sił unijnych.
Kim są oni? Ja tu widze dwie strony które moga na tym skorzystać niemcy i rosja ani ameryce nie zalezy na Polsce ani nikomu innemu no może trochę żydostwu bo maja tu swoje cmentarze. Amerykanie wbiliby klin między rosję i niemcy ale na pewno nie wszczynaliby wojny bo w obecnym stanie naszej armii Polska szybko by znikła z map europy i szanse na klin tez by znikły.
Ja ten tekst odczytałem w ten sposób, że nie mamy większej możliwości obrony krajów nadbałtyckich (być może ktoś mógłby mieć taki zamiar – patrz. pkt 5 traktatu NATO) i tu pełna zgoda, wystarczy spojrzeć na mapę + słabość naszego wojska, zostalibyśmy szybko zmiażdżeni. Trochę wolniej by nas zmiażdżyli na Ukrainie ale na Ukrainę nikt przy zdrowych zmysłach nie zamierza wchodzić , nawet broni im bez decyzji NATO nie wysyłamy więc tematu nie ma.
Trzeba uważnie czekać i obserwować, a nóż nadarzy się okazja do odzyskania Lwowa, niestety z obecnym rządem to jest raczej niemożliwe, ci prędzej udzielą militarnego wsparcia banderowcom, niż będą kombinować jak wyciągnąć z tego korzyść dla Polski
strachy na lachy
tzw. ukrainę trzeba rozebrać, baderowców i żydostwo „uwolnić”, resztę przesiedlić za Zbrucz. Zostawić jedynie Polaków oraz osoby rokujące nadzieję na repolonizację i polonizację.
Bardzo sensowny wywód eksperta, to oczywiste, że w momencie konfliktu Rosji z kebabami prawdopodobne jest wmieszanie się NATO a to wymusza natychmiastową aneksję państw bałtyckich i to w ciągu kilku dni Rosja ma ich w garści i tylko słychać kwilenie, musi to zrobić by bronić swej flanki to tak oczywiste jak oddawanie moczu po piwie. A Polska??? z jej ratlerkami nieustannie szczekajacymi ?? nie ma żadnego potencjału by stawić realny opór Rosji. A jakies tam tarcze amerykańskie to żarcik, one sa od obrony USA a nie od obrony Polski :-(((( to nie ta tarcza na tą broń . W ciągu 10 minut Polska na kolanach przy zmasowanym ataku Rosji tyle w temacie. Ci co dzisiaj decydują o militariach Polski nie rozróżniają zapachu prochu od smrodu krowiego łajna. To dyletanci , dmuchane baloniki, i do tego rusofoby z ograniczoną poczytalnością. Czy po tym USA pierwsza użyje atomu??? nie wierzę to niemożliwe bo wie, że u bram zachodniego i wschodniego wybrzeża pływają nieustannie przygotowane do ataku podwodnego uzbrojone głowice na które ameryka nie ma lekarstwa. :-(((((
Nawer dziecko ze szkoly podstawowej zdaje sobie sprawe ze polska nie ma zadnych szans, gdyby chciala napasc na Rosje, wiec tu nie trzeba zadnych ekspertow. Jednak Rosjanie tez zdaja sobie sprawe, ze jezeli napadna na Polske to bedzie oznaczalo koniec Rosji. Oni wiedza, ze Polacy potrafia sie bic i zwyciezac nawet w ekstremalnych warunkach. Nie bede tu wymienial wszystkich polskich Termopil , wystarczy Zadworze, Wizna czy Westerplate, a nawet wczesniejszy Wegrow, czy Hodow, a pozniej Powstanie Warszawskie. W czasie wojny napoleonskiej kozacy spiepszali na sam widok wysokich czapek naszych ulanow – stad Francuzi czesto prosili o pozyczenie im tego nakrycia glowy. Dlatego tez Rosjanie nie weszli w 1981, tylko kazali swojemu renegatowi zrobic „Stan Wojenny”. „Cyna” ma absolutna racje, wejscie Rosjan do Polski to koniec Rosji. Niestety, moze rowniez i Polski.