Sieriebriennikowa zatrzymano pod zarzutem zdefraudowania środków publicznych „na dużą skalę” i osadzono w areszcie domowym.

Reżyser jest dyrektorem artystycznym teatru Centrum Gogola. Nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. „Chciałbym, żeby mnie wypuścili, bo nie jestem winny. Zarzuty wydają się absurdalne i nieprawdopodobne. Uczciwie pracuję wiele lat w Rosji, tworzę spektakle, kręcę filmy. Aktualnie kręcę film, trzeba dokończyć zdjęcia” – stwierdził Sieriebriennikow na sali sądowej.

Śledczy twierdzą, że posiadają informację, iż Sierebriennikow próbował zniszczyć dowody świadczące o zdefraudowaniu pieniędzy. Prokurator oznajmił, że podejrzenia pod adresem Sieriebriennikowa są uzasadnione, a materiały dowodowe świadczą o tym, że doszło do popełnienia przestępstwa. „Jego winę potwierdzają zeznania świadków i zeznania oskarżonej Masliajewej” – powiedział śledczy. Nina Maslajewa to była główna księgowa założonej przez Sieriebriennikowa grupy teatralnej Siódme Studio. Na początku sierpnia zeznała, że Sieriebriennikow wraz z byłym producentem i byłym dyrektorem Siódmego Studia, Aleksiejem Małobrodskim i Jurijem Itinem, powołał tę eksperymentalną grupę teatralną „w celu zrealizowania przestępczego zamiaru”. Część przyznanych z budżetu środków Sieriebriennikow i Małobrodski przeznaczali na realizację projektów teatralnych, a część przywłaszczali, tak wynika z zeznań. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że w latach 2011-14 zdefraudowano środki z budżetu, przyznane na program popularyzacji sztuki współczesnej prowadzony przez Siódme Studio. Wysokość przyznanych środków to ok. 200 mln rubli (ok. 13 mln zł).

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

„Sieriebriennikow jest jednym z najbardziej znanych rosyjskich reżyserów filmowych i teatralnych średniego pokolenia. Dyrektorem artystycznym Moskiewskiego Teatru Dramatycznego im. Mikołaja Gogola został w 2012 roku. Teatr zmienił wówczas nazwę na Centrum Gogola (ros. Gogol Centr) i stał się ważnym ośrodkiem życia artystycznego Moskwy. Realizowane tam śmiałe interpretacje utworów klasycznych i baletów awangardowych stały się zmorą dla rosyjskich działaczy religijnych i Ministerstwa Kultury, które dwa lata temu uznało adaptacje rosyjskich klasyków w Centrum Gogola za „niewłaściwe” – informuje PAP.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: W Rosji aresztowano dziennikarza, który krytykował Białoruś

Kresy.pl / PAP

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz