Homs przed wojną było trzecim co do wielkości miastem w Syrii. Obecnie jest kompletnie zniszczone.
Kresy.pl
Estońscy strażnicy graniczni sfotografowali rosyjski gazowiec LNG „Marszałek Wasilewski”, należący do Gazpromu, z ciężkimi karabinami maszynowymi na pokładzie. Według mediów to pierwszy publicznie udokumentowany przypadek uzbrojenia rosyjskiego cywilnego tankowca w regionie Morza Bałtyckiego.
Estońscy strażnicy graniczni wykonali w maju zdjęcia rosyjskiego gazowca LNG „Marszałek Wasilewski”, na którego pokładzie miały znajdować się ciężkie karabiny maszynowe. Jednostka należy do Gazpromu i obsługuje trasę między rosyjskim portem Bolszoj Bor nad Zatoką Fińską a obwodem królewieckim. W poniedziałek zdjęcia obiegły sieć.
Fotografie zostały wykonane z estońskiego samolotu obserwacyjnego. Jak podały media uczestniczące w międzynarodowym śledztwie, na obu stronach mostka statku widać stanowiska strzeleckie osłonięte workami z piaskiem. Za nimi miały znajdować się karabiny maszynowe Kord kalibru 12,7 mm, produkcji rosyjskiej.
Podczas Bangarang Festival w Chwałkowie polski zespół deathmetalowy Baalzagoth podpalił drewniany krzyż. Sprawą zajęła się policja, a samorządy Gostynia i Krobi, które dofinansowały wydarzenie, potępiły ten czyn. Do sytuacji odniosła się również grupa Baalzagoth.
W dniach 26–27 czerwca w Chwałkowie w gminie Krobia odbył się plenerowy Bangarang Festival, wydarzenie skierowane do fanów metalu, punka, hardcore’u i rocka. Podczas imprezy wystąpiły m.in. zespoły Moyra, Hate, czeski Gutalax oraz polska formacja deathmetalowa Baalzagoth.
Kontrowersje wywołał występ Baalzagoth, który kończył pierwszy dzień festiwalu. Jednym z elementów scenografii był podpalony drewniany krzyż. Obiekt został następnie częściowo zgaszony przez strażaka, ale tylko w jego dolnej części. Sprawą zajęła się policja.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące niedoszłej budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Śledczy uznali, że w sprawie Geralda Birgfellnera oraz w wątkach korupcyjnych nie doszło do przestępstwa. Politycy PiS ocenili decyzję jako fiasko zarzutów wobec ich środowiska, a Roman Giertych zapowiedział zażalenie.
We wtorek poinformowano, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące niedoszłej budowy dwóch wieżowców przy ul. Srebrnej w Warszawie przez spółkę Srebrna, powiązaną z Prawem i Sprawiedliwością.
Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że postępowanie dotyczyło m.in. doprowadzenia Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 1,3 mln euro. Śledczy uznali jednak, że czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego.
NATO reorganizuje system dowodzenia na wschodniej flance, rozdzielając odpowiedzialność za państwa bałtyckie. Korpus Niemiecko-Holenderski obejmie Estonię i Łotwę, a Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie skoncentruje się na Polsce, Litwie i Korytarzu Suwalskim.
30 czerwca w miejscowościach Valga i Valka, na granicy estońsko-łotewskiej, odbyła się ceremonia przekazania dowództwa taktycznego nad sojuszniczymi siłami lądowymi w Estonii i na Łotwie Korpusowi Niemiecko-Holenderskiemu NATO. zmiana oficjalnie wejdzie w życie 1 lipca i jest elementem nowego modelu sił NATO na wschodniej flance.
Do tej pory wojska NATO w Estonii i na Łotwie podlegały Wielonarodowemu Korpusowi Północno-Wschodniemu z siedzibą w Szczecinie. Po reorganizacji szczecińskie dowództwo zachowa odpowiedzialność za siły Sojuszu w Polsce i na Litwie, w tym za bezpieczeństwo Korytarza Suwalskiego.
Niemiecki rząd nie ma dotąd wspólnego stanowiska w sprawie świadczeń dla żyjących polskich ofiar III Rzeszy — wynika z tekstu opublikowanego przez „Süddeutsche Zeitung”.
Według gazety Warszawa przekazała Berlinowi konkretną propozycję wypłat, ale decyzja utknęła w rozmowach między resortami.
Tekst autorstwa Daniela Brösslera i Clausa Hulverscheidta ukazał się pod tytułem „Polnische NS-Opfer warten immer noch auf eine gute Geste”. Autorzy przypomnieli, że liczba żyjących polskich ofiar niemieckiej okupacji szacowana jest dziś na około 50 tys. osób. Chodzi o ludzi, którzy byli więzieni, deportowani, zmuszani do pracy przymusowej, wypędzani lub w inny sposób dotknięci niemieckim terrorem w latach 1939–1945.
Według władz Libanu oraz organizacji zajmujących się ochroną zabytków w wyniku walk i izraelskich ostrzałów niszczone są zabytki archeologiczne, kulturowe i religijne na południu kraju, których historia sięga czasów fenickich, rzymskich, średniowiecznych i osmańskich.
Szczególnie poważna jest sytuacja Tyru, cytadeli Chamaa oraz zamku Beaufort.
Tyr, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, był jedną z najważniejszych fenickich aglomeracji. Według Samar Karam z libańskich służb odpowiedzialnych za zabytki, od 2024 roku, a szczególnie po eskalacji konfliktu w 2026 roku, stanowisko archeologiczne jest narażone na bezpośrednie i pośrednie skutki bombardowań. Uszkodzenia miały objąć m.in. elementy rejonu Al-Bass, starożytnej bramy miasta, a także kolumny, kapitele i mozaiki z czasów rzymskich.