Rosjanie wycofali się za Dniepr, most antonowski częściowo zniszczony [+FOTO]

Rosjanie twierdzą, że udało im się wycofać większość ciężkiego sprzętu spod Chersonia na drugi brzeg Dniepru. W nocy ostrzelany został most antonowski, który w efekcie został częściowo zniszczony. Według komentarzy ze strony rosyjskiej, świadczy to o wycofaniu sił Rosji na drugi brzeg.

W czwartek Rosjanie kontynuowali wycofywanie zgrupowania swoich sił w rejonie Chersonia na lewy, wschodzi brzeg Dniepru.

Według rosyjskich blogerów wojskowych, był to drugi dzień z rzędu, gry rosyjskie siły zbrojne prowadziły tę operację. Oficjalnie, wojska są wycofywane na „przygotowane wcześniej pozycje rezerwowe” za rzeką, przez przeprawy w rejonie Chersonia i Nowej Kachowki.

Strona rosyjska twierdzi też, że dzięki dobrze zaplanowanej akcji, udało się wycofać na drugi brzeg ponad 2 tys. sztuk sprzętu wojskowego. Przyznaje zarazem, że część sprzętu, w tym pojazdy opancerzone, zostały z tyłu. Twierdzą, że są to głównie zepsute wozy, których jednak, z braku czasu, nie udało się w nocy wysadzić.

Miliblogerzy przyznają też, że siły ukraińskie zajmują kolejne miejscowości wzdłuż linii kontaktowej, posuwając się w ślad za ustępującymi Rosjanami.

W nocy pojawiły się informacje o silnych wybuchach w rejonie Chersonia i mostu antonowskiego nad Dnieprem. Rano w sieci zamieszczono zdjęcia, pokazujące, że został on częściowo zniszczony i najpewniej jest nieprzejezdny. Według fotografii, kilka przęseł jest zawalonych.

W sieci pojawiły się też nagrania, które mają przedstawiać rosyjskich żołnierzy, wycofujących się „na piechotę” na drugi brzeg, koło mostu.

Część komentatorów ze strony rosyjskiej uważa, że częściowe zniszczenie, względnie wysadzenie, mostu antonowskiego wskazuje, że siły rosyjskie wycofały się na lewy brzeg Dniepru. W rosyjskich mediach wskazuje się też, że to Rosjanie wysadzili most, zakończywszy wycofywanie się na drugi brzeg.

Tak twierdzą również rosyjscy korespondenci, że na zachodnim brzegu Dniepru nie ma już rosyjskich wojsk.

Według szefa ukraińskiej, chersońskiej rady obwodowej, Ołeksandra Samojłenki, w nocy most został ostrzelany pociskami rakietowymi. Powiedział, że nie wiadomo dokładnie, kto go ostrzelał: czy Rosjanie, czy Ukraińcy. Twierdził, że most zasadniczo stoi, a siły ukraińskie kontrolują przeprawy pontonowe. Samojłenko twierdzi, że „to początek wielkiej bitwy o Chersoń”.

W piątek rano pojawiły się w ukraińskich mediach informacje o pojawiających się w Chersoniu ukraińskich flagach. Opublikowano m.in. zdjęcie z centrum miasta, gdzie na cokole pomnika przed budynkiem lokalnej administracji zawieszono flagę Ukrainy. Mieli tego dokonać członkowie ukraińskiego ruchu oporu.

Czytaj także: Szef Pentagonu: Ukraińcy są w stanie odzyskać Chersoń

Przypomnijmy, w środę 9 listopada minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu, publicznie zgodził się z poglądem dowodzącego „specjalną operacją wojskową” na Ukrainie gen. Siergieja Surowikina o konieczności wycofania wszystkich jej oddziałów na lewy brzeg Dniepru.

Chersoń jest jedynym ukraińskim miastem obwodowym zdobytym przez Rosjan po rozpoczęciu inwazji na pełną skalę 24 lutego br. Opanowali oni większość jego terenu w ciągu kilku dni po rozpoczęciu ataku. Niedawno tereny te zostały oficjalnie anektowane przez Moskwę.

Od końca sierpnia siły ukraińskie odbiły część okupowanych przez Rosjan obszarów i niszczyły, dzięki zachodnim wyrzutniom rakietowym, przeprawy przez Dniepr chcąc odciąć rosyjskie oddziały od zaopatrzenia z lewego brzegu rzeki.

Rosjanie przeprowadzili ewakuację ludności cywilnej z prawego brzegu Dniepru, na którym znajduje się front i miasto. W zeszłym tygodniu potwierdzili, że ewakuują również ludność pasa na lewym brzegu rzeki.

espreso.tv / slovoidilo.ua / Unian / ura.news / Telegram / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz