Pracownik ambasady Ukrainy w Moskwie został uznany za persona non grata i musi opuścić Rosję do końca dnia 30 kwietnia – przekazało w poniedziałek rosyjskie MSZ. Ponadto ambasador Rumunii w Moskwie został poinformowany, że wydalenie rosyjskiego dyplomaty z Rumunii spotka się z odpowiedzią.

„W następstwie nieprzyjaznych działań Ukrainy, gdy 19 kwietnia uznano pracownika ambasady rosyjskiej w Kijowie za persona non grata i na zasadzie wzajemności za działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym, uznano pracownika ambasady Ukrainy w Rosji za persona non grata. Ma opuścić Rosję do końca dnia 30 kwietnia. Odpowiednia notatka została dziś skierowana do ambasady Ukrainy w Moskwie” – poinformowało MSZ Rosji. Jest to odpowiedź na działania z 19 kwietnia, gdy Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy określiło jako persona non grata jednego z pracowników rosyjskiej ambasady.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Premierzy państw V4 zadeklarowali solidarność z Czechami w związku z działaniami Rosji

Ponadto zapowiedziano, że Moskwa podejmie dodatkowe kroki w przypadku kontynuowania wrogich działań przez Kijów wobec rosyjskich dyplomatów. „Strona ukraińska została ostrzeżona, że ​​w przypadku kontynuowania wrogich działań wobec pracowników rosyjskich placówek dyplomatyczno-konsularnych na Ukrainie, na zasadzie wzajemności podjęte zostaną dodatkowe środki wobec pracowników ukraińskich ambasad, konsulatów generalnych i konsulatów w Rosji” – przekazano.

Tego samego dnia rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa stwierdziła, że ambasador Rumunii w Moskwie Cristian Istrate dobrze zna procedurę wzajemnych środków w odpowiedzi na podjęte kroki w stosunku do Moskwy

Jak informowaliśmy, ministerstwo spraw zagranicznych Rumunii podało w poniedziałek, że wydali rosyjskiego dyplomatę. Będzie to akt solidarności z Czechami, które znajdują się w konflikcie dyplomatycznym z Rosją.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja wydala włoskiego dyplomatę

Dyplomatyczne starcie Czech i Rosji rozpoczęło się po tym, gdy premier tego pierwszego państwa ujawnił raport czeskiej Służby Bezpieczeństwa i Inforamcji według którego jednostka specjalna nr 29155 rosyjskiego wywiadu wojskowego była „zaangażowana” w przeprowadzenie aktu sabotażu w składzie amunicji w Vrbieticach. W wybuchu 16 października 2014 r. zginęły dwie osoby. Skład należał do prywatnej spółki Imex Group, która dzierżawiła teren od czeskich sił zbrojnych.

Czesi podjęli decyzję o wydaleniu 18 rosyjskich dyplomatów zidentyfikowanych jako oficerowie i współpracownicy rosyjskich służb specjalnych. W odwecie Rosjanie wydalili 20 pracowników czeskiej ambasady w Moskwie.

W czwartek władze Czech zażądały zredukowania obsady przedstawicielstwa Rosji w tym państwie do pięciu pracowników dyplomatycznych. Oznacza to, że Pragę będzie musiało opuścić aż 22 rosyjskich dyplomatów. Rosyjskich dyplomatów w geście solidarności z Czechami wydaliły już państwa bałtyckie, Słowacja i Rumunia.

CZYTAJ TAKŻE: Czesko-rosyjska wojna dyplomatyczna (Kresowy Przegląd Tygodnia #25)

Kresy.pl / tass.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz