Rosja wprowadziła stan wojenny na okupowanym terytorium

Prezydent Rosji wprowadził w środę stan wojenny w czterech ukraińskich regionach, które okupuje Rosja – poinformowała agencja prasowa Reuters.

Jak poinformowała agencja prasowa Reuters, prezydent Rosji Władimir Putin wprowadził w środę stan wojenny w czterech ukraińskich regionach, które okupuje Rosja.

Poza znacznie bardziej rygorystycznymi środkami bezpieczeństwa nie jest jasne, jaki będzie bezpośredni wpływ wprowadzenia stanu wojennego. Kijów, który nie uznaje samozwańczej aneksji czterech regionów przez Moskwę, skrytykował ten ruch.

„Wprowadzenie 'stanu wojennego’ na okupowanych terytoriach przez Rosję należy traktować jedynie jako pseudolegalizację grabieży mienia Ukraińców” – napisał na Twitterze Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy. „To niczego nie zmienia dla Ukrainy: kontynuujemy wyzwolenie i deokupację naszych terytoriów”.

W Chersoniu Kirył Stremusow przekonywał, że miasto, a zwłaszcza jego prawy brzeg, mogą zostać ostrzelane przez siły ukraińskie, dodając, że mieszkańcy, którzy wyjechali, otrzymają zakwaterowanie w Rosji.

„Proszę, abyście poważnie potraktowali moje słowa i zinterpretowali je jako wezwanie do jak najszybszej ewakuacji” – powiedział. „Nie planujemy poddawać miasta, będziemy stać do ostatniej chwili.”

Przywódca władzy okupacyjnej, powiedział, że w ciągu najbliższych sześciu dni ewakuowanych zostanie około 50-60 tysięcy ludzi. Miasto Chersoń liczyło przed wojną około 280 000 osób, ale wielu z nich od tego czasu uciekło.

„Strona ukraińska buduje siły do ​​ofensywy na dużą skalę” – przekonywał w telewizji państwowej rosyjski urzędnik Władimir Saldo. „Tam, gdzie działa wojsko, nie ma miejsca dla cywilów”.

Saldo, który powiedział, że Rosja ma zasoby, aby utrzymać Chersoń, a nawet kontratakować, jeśli to konieczne, dodał, że zakazuje się cywilom wjazdu do regionu przez siedem dni.

Powiedział, że personel wspieranej przez Rosję administracji Chersonia również został przeniesiony na lewy brzeg Dniepru.

Zobacz też: Ukraina uznała niepodległość Czeczenii [+DOKUMENT]

Wezwania ewakuacyjne były wynikiem ponurej oceny perspektyw Rosji w tym rejonie dokonanej przez generała Siergieja Surowikina, nowego dowódcę sił rosyjskich na Ukrainie.

„Sytuację na obszarze „Specjalnej Operacji Wojskowej” można określić jako napiętą” – powiedział Surowikin państwowemu kanałowi informacyjnemu Rossija 24. „Sytuacja na tym obszarze jest trudna. Wróg celowo uderza w infrastrukturę i budynki mieszkalne”.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz