Rosja uznała „suwerenność i niezależność” obwodów chersońskiego i zaporoskiego

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekrety o uznaniu „suwerenności państwowej i niezależności” obwodów chersońskiego i zaporoskiego. To następstwo przeprowadzonych tam referendów. W piątek obwody te oraz separatystyczne republiki w Donbasie zostaną formalnie włączone w skład Federacji Rosyjskiej.

W piątek nad ranem rosyjskie media poinformowały, że prezydent Rosji, Władimir Putin, podpisał dekrety, na mocy których Moskwa uznaje ukraińskie obwody zaporoski i chersoński za suwerenne i niezależne byty polityczne. To konsekwencja rezultatów referendów, przeprowadzonych w dniach 23-27 września br. w kontrolowanych przez Rosjan częściach tych obwodów. Sformułowane tam pytania plebiscytowe zakładały, że przed włączeniem tych obszarów w skład Federacji Rosyjskiej, na krótko staną się one niezależnymi quasi-państwami.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jeden z dekretów podpisanych przez Putina uznaje „suwerenność państwową i niezależność obwodu zaporoskiego”. Drugi, analogiczny, dotyczy obwodu chersońskiego. Dodajmy, że podobnie jak wcześniej w przypadku samozwańczych, separatystycznych republik ludowych w Donbasie, byty quasi-państwowe na południu Ukrainy zostały uznane przez Moskwę w granicach administracyjnych obwodów. Oznacza to, że z samego założenia zaistniały pretensje, de facto ze strony rosyjskiej, do całości obwodów zaporoskiego i chersońskiego. Oba dekrety weszły w życie z dniem podpisania.

Według treści dokumentów, decyzja prezydenta Rosji jest oparta na „uniwersalnych zasadach i normach prawa międzynarodowego, które przyznaje i potwierdza zasadę równości i samostanowienia narodów, zapisaną w Kartę ONZ oraz z uwzględnieniem woli ludu wyrażonej w referendum”.

Rosyjskie władze zapowiedziały też, że jeszcze w piątek nowe quasi-państwa, jak i republiki ludowe w Donbasie, formalnie staną się częścią Federacji Rosyjskiej. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow zapowiedział, że ceremonia podpisania traktatów akcesyjnych z Doniecką Republiką Ludową, Ługańską Republiką Ludową oraz z obwodami zaporoskim i chersoński odbędzie się na Kremlu o godzinie 15:00 czasu moskiewskiego (14:00 czasu polskiego).

Pieskow zapowiedział, że Putin wygłosi „obszerne przemówienie”, przy czym zaznaczył, że nie będzie to prezydenckie orędzie do rosyjskiego parlamentu i nie należy mylić tych dwóch rzeczy. Oświadczył, że tym samym FR powiększy się o cztery nowe terytoria.

Przypomnijmy, że według podanych oficjalnie wyników referendów akcesyjnych, zdecydowana większość mieszkańców separatystycznych republik w Donbasie oraz kontrolowanych przez Rosję części obwodów chersońskiego i zaporoskiego opowiedziała się za dołączeniem do Federacji Rosyjskiej. Wyniki głosowań nie są uznawane przez Ukrainę i państwa zachodnie, które uważają je za pseudoreferenda. Również takie kraje, jak Turcja i Serbia zapowiedziały, że nie uznają referendów, zorganizowanych przez Rosjan na Ukrainie.

TASS / Kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. elbezet
    elbezet :

    PiS_zesz;”..aby podobne stanowisko ogłosił w sprawie Kosowa, w którym referendum nie zostało przeprowadzone.”
    Zostało przerprowadzone???? Podaj „namiary”.
    Według mojej wiedzy w Kosowie nie było referendum.
    Cyt. z Wikipedii;
    „Na przeprowadzonej 17 lutego 2008 sesji parlamentu Kosowa w Prisztinie zadeklarowano zerwanie dotychczas istniejących związków z Serbią i ogłoszono niepodległość kraju.”
    „Ostatecznie premier Kosowa zapowiedział proklamowanie niepodległości 17 lutego 2008 o godzinie 15:51, a parlament jeszcze tego samego dnia przyjął deklarację niepodległości[6 stosunkiem głosów 109-0,”
    „Część państw uznaje, że zgodnie z prawem międzynarodowym Kosowo nie miało prawa jednostronnie proklamować niepodległości, zatem de iure pozostaje częścią Serbii. Inne państwa uznają jednak, że jednostronne ogłoszenie niepodległości nie było złamaniem prawa międzynarodowego, zatem Kosowo de iure nie pozostaje częścią Serbii.
    „W grudniu 2007 premier Kosowa zapowiedział, że jego kraj jednostronnie ogłosi niepodległość.( tak samo jak czynią to obecne republiki) W rezultacie postulaty Planu Ahtisaariego zostały de facto wdrożone (i nadal są wdrażane) także jednostronnie, z aprobatą technicznych organów Unii Europejskiej i rządów jej państw członkowskich, w obliczu kooperacji UNMIK-u i kompletnego braku współpracy ze strony Rosji i Serbii (krajeUNMIK-u także nie chcą współpracować z Rosją).”
    „..inne interpretacje przemawiają za samookreśleniem narodów, także uświęconego Kartą Narodów Zjednoczonych i 8. postulatem Aktu Końcowego z Helsinek 1975.(nie dotyczą obecnie tzw. republik)”.
    Zaczyna się „ukraińsko-amerykańska polka”!
    Putin da „du(d)y”?