3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Rosja chcież to sobie może. Oddamy Rumunię i Bułgarię (już pomijam fakt, że NATO wtedy całkowicie straci swoją wiarygodność), a potem kto następny, żeby księżniczka Rosja nie poczua się prypadkiem znowu zagrożona? Republiki bałtyckie, Polska? Przyznam, że nie rozumiem, czego Rosja oczekuje od członków NATO. Że ustąpią, zdradzą członków sojuszu i wszyscy będą sobie żyć w zgodzie długo i szczęśliwie? Otóż nie. Przede wszystkim Rosja nie daje żadnych gwarancji pokoju i nie stanie się tak, dopóki nie wyleczy się z choroby imperializmu. Tymczasem Rosja od dwóch dekad konsekwentnie pokazuje nam, że swoją agresywną polityką nie jest w stanie zagwarantować, że za chwilę z czymś nie wystrzeli. Regularne szantaże przerwami w dostawach surowców (zwaszcza gazem), bezpardonowa działalność rosyjskiego wywiadu poza granicami FR, agresja na Gruzję, agresja na Czeczenię, aneksja Krymu, agresja na Ukrainę. I co rusz szntaże polityczne na arenie międzynarodowej. Prawda jest niestety taka, że jak ktoś już przez usilnie do konfliktu, to go znajdzie. Historia pokazała to już wiele razy. Ale jak widzę wciąż u ludzkości ciężko z wyciąganiem właściwych konkluzji.