Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły porozumienie dotyczące cieśniny Ormuz oraz kwestii nuklearnych. Irańskie media zaprzeczyły jednak części amerykańskich twierdzeń, wskazując, że memorandum nie obejmuje obecnie zobowiązań nuklearnych Teheranu ani przekazania zarządzania cieśniną Ormuz.
W czwartek Donald Trump ogłosił porozumienie Stanów Zjednoczonych z Iranem, które miało dotyczyć cieśniny Ormuz oraz irańskich ambicji nuklearnych. Według prezydenta USA, na jego treść przystał nawet duchowy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei
Według amerykańskiego prezydenta po podpisaniu dokumentu cieśnina Ormuz miałaby zostać w pełni otwarta dla żeglugi, a Teheran miał zgodzić się na zrzeczenie się ambicji nuklearnych.
Członek parlamentu Libanu z ramienia Hezbollahu podziękował za zaangażowanie Iranu w walkę z Izraelem i uznał, że pokój w Libanie wiąże się z zakończeniem wojny jaką Waszyngton i Tel Awiw wydały Teheranowi.
„Zdolność Stanów Zjednoczonych do przekształcania regionalnych układów sił ma swoje granice” - powiedział parlamentarzysta organizacji libańskich szyitów Ali Fajjad. Jak dodał w środowym wywiadzie dla Al Mayadeen - "Bezpośrednie zaangażowanie Iranu w obronę Ruchu Oporu i południowych przedmieść Bejrutu było ucieleśnieniem jedności pól bitewnych”. Podkreślił przy tym, także dzięki temu jego organizacja nie może być zmarginalizowana w procesie zakończenia konfliktu wojennego.
„Żadne porozumienie nie może ominąć Ruchu Oporu, który ma ostatnie słowo w sprawie Południowego Libanu” – powiedział, dodając, że każda inicjatywa, która nie zapewni kompleksowego zawieszenia broni i zakazującej Izraelowi „swobody operacyjnej”, jest bez znaczenia.
Administracja Donalda Trumpa zezwoliła na potencjalną sprzedaż Korei Południowej kilkudziesięciu pocisków rakietowych klasy powietrze-powietrze średniego zasięgu AMRAAM.
Korea Południowa złożyła wniosek o zakup 70 pocisków AIM-120C-8 AMRAAM i dwóch sekcji naprowadzania AIM-120C-8 AMRAAM, a także innego sprzętu, w tym zasobników, sekcji sterowania i sprzętu pomocniczego, jak ogłosił Departament Obrony USA, który w czwartek ogłosił zgodę administracji Trumpa na ich sprzedaż, jak podała agencja informacyjna Yonhap.
„Proponowana sprzedaż poprawi zdolność Republiki Korei do sprostania obecnym i przyszłym zagrożeniom poprzez rozbudowę jej potencjału obrony powietrznej, odstraszanie agresji w regionie i zapewnienie interoperacyjności z siłami zbrojnymi USA” - uznał amerykański Departament Stanu.
Fundacja Black Justice Poland deklaruje działania na rzecz „osób czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego” mieszkających w Polsce. Organizacja wymienia wśród fundatorów głównie zagraniczne podmioty, a w swojej działalności promuje także agendę LGBT.
W Polsce działa Fundacja Black Justice Poland, która deklaruje wsparcie „osób czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego” mieszkających w kraju. Organizacja została wpisana do KRS 26 czerwca 2025 roku i ma siedzibę w Warszawie. Z danych rejestrowych wynika, że w zarządzie fundacji zasiadają Christine Chemutai Yegon, Margaret Uzoamaka Ohia Nowak oraz Katarzyna Agata Kubin. W celach działalności wpisano m.in. działania na rzecz „czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego w Polsce”, wzmacnianie ich pozycji w życiu prywatnym i publicznym, budowanie solidarności oraz wspieranie zasad sprawiedliwości społecznej.
Polska otrzymała kopię wykonawczą wyroku belgijskiego sądu w sporze z Pfizerem wraz z nakazem zapłaty ponad 5,6 mld zł. Do tej kwoty mają dojść koszty procesowe szacowane na ok. 170 mln zł. Resort ma 60 dni na złożenie apelacji.
W tym tygodniu Polska otrzymała kopię wykonawczą wyroku belgijskiego sądu pierwszej instancji w sporze z koncernem Pfizer wraz z nakazem zapłaty ponad 5,6 mld zł — podała PAP, powołując się na Ministerstwo Zdrowia.
1 kwietnia 2026 roku sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi odebrać od Pfizera szczepionki przeciwko COVID-19 i zapłacić koncernowi 5 mld 644 mln zł. Według Ministerstwa Zdrowia do odbioru pozostaje ok. 64 mln dawek szczepionki.
Podejrzany ma odpowiadać między innymi za groźby karalne wobec komendanta policji czy nielegalne posiadanie broni. Leszek K. jest dziennikarzem śledczym współpracującym m.in. z „Rzeczpospolitą” czy „Super Expressem”. Jest znany z tekstów badających kulisy afery Polnordu i nieprawidłowości w NIK.
W Warszawie Prokuratura Okręgowa przejęła śledztwo przeciwko dziennikarzowi Leszkowi K., podejrzanemu między innymi o groźby karalne, nielegalne posiadanie broni oraz znęcanie się nad osobami najbliższymi.
Decyzja o przejęciu postępowania zapadła na wniosek Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Sprawa została uznana za poważną i wielowątkową. Nowym referentem śledztwa został prokurator Arkadiusz Buśkiewicz.
“Część przedmiotów należących do Romów trafiło na wysypisko śmierci” Czyli miasto zadało sobie trud by odwieźć ich rzeczy do nich samych. Śmiać mi się chce jak sobie przypomne jak to Wrocławianie biegali z kocami do tych karaluchów.
Po pierwsze, to nie żadni Romowie się skarżą, tylko działająca w ich imieniu grupa osób i organizacji, żyjących z wyłudzania od UE i polskiego rządu oraz samorządów dotacji na różne integracje, programy równościowe, antydyskryminacyjne itp. Ta grupa zdolna jest do największych podłości, opluwania Polski i Polaków gdzie się da żeby tylko, tzw. Romowie zostali tu jak najdłużej, bo ich obecność stanowi podstawę egzystencji tych pasożytów drugiego stopnia, że tak powiem. Po drugie, rumuńscy cyganie przebywają we Wrocławiu od lat, popełniając liczne przestępstwa, wykroczenia i uchybienia przeciwko poczuciu przyzwoitości. Tytuły prasowe podnoszące ten problem są natychmiast zaszczuwane przez zorganizowaną jaczejkę pod przywództwem lokalnego oddziału Gazety Wyborczej, władze miasta, policja i wszelkie inne służby drżące przed gazwybem boją się interweniować a mieszkańcom mającym swe domy w pobliżu koczowiska nie pozostaje nic innego jak wdychać bijący od niego zapach tolerancji, integracji i multikulturalizmu!
‘Romowie’ to słowo z politycznie poprawnej nowomowy. Ci lenie, złodzieje i brudasy byli, są i bȩdą CYGANAMI. Zawsze tacy byli. W polskim jȩzyku jest czasownik ‘ocyganić’, oznaczający ‘oszukać’ i jest powiedzenie ‘Cygan tylko raz przez wieś przejdzie’, oznaczający że złodziej może ukraść tyko raz a potem bȩdzie rozpoznawany i neutralizowany. W PRL poczyniono nieudane wysiłki by Cyganów zintegrować. Niepowodzenie integrowania Cyganów, pomimo ich znajomości polskiego jȩzyka i obyczajów oznacza, że Arabów i Murzynów nie bȩdzie można zintegować. Stworzą getta, przejmą miejscowości i wprowadzą Szarija. Policja bȩdzie bała siȩ tam jeździć. Bȩdzie państwo w państwie: okrutny, agresywny Kalifat w Polsce. Chcecie tego?
Nie sadze by to Cyganie potrafili wystepowac do Trybunalu Praw Czlowieka skoro ich olbrzymi procent stanowia analfabeci, nie wiedzacy nawet co to jest trybunal i z czym sie go je. Jak zauwazyl Beresteczko robia to rozne organizacje pozarzadowe. Niektore z nich wykazuja sie bardzo pozytywna dzialalnoscia, natomiast te oplacane z przez zagranicznych sponsorow dzialaja na niekorzysc Polski i ich dzialalnosc powinna byc prawnie zakazana. Powyzszy przyklad krzywdy Cyganow, ktorym bez powiadomienia (?) zlikwidowano obozowisko, mozna byloby bez szumu zalatwic na poziomie wladz miasta a nie miedzynarodowego Trybunalu. Stad widac jakie sa intencje tych “obroncow ucisnionych”. Swoja droga Cyganie nie powinni lokowac swoich obozowisk na ulicach miast.
Po pierwsze – słuszna uwaga, że to nie żadni Cygani występują do Trybunału tylko czerwoni zwąchali okazję do kolejnego przywalenia Polsce. Po drugie – całkiem prawdopodobne, że ci czerwoni sami to nakręcili bo te tzw. “wrocławskie władze” to przecież POlszewia.