W izraelskich nalotach na cele położone w Strefie Gazy zginęło w ciągu poprzedniej doby co najmniej 70 osób – podaje agencja Reuters, powołując się na palestyńskich medyków.
Palestyńscy medycy poinformowali w sobotę, że w ciągu ostatniej doby izraelskie ataki wojskowe w Strefie Gazy pochłonęły życie co najmniej 70 osób.
“Większość z nich to kobiety i dzieci, wszyscy są cywilami, nie ma tam nikogo, kto strzelał rakietami, ani nikogo z ruchu oporu” – oświadczył cytowany przez agencję Reuters mieszkaniec Strefy Gazy, odnosząc się do zniszczenia jednego z położonych tam domów.
Palestyńscy medycy potwierdzili, że wśród ofiar śmiertelnych były dzieci.
Tymczasem izraelskie wojsko stwierdziło, że wszyscy “objęci atakiem byli zaangażowani w działalność terrorystyczną” i że ataki nie wpłynęły na dostarczenie do Strefy Gazy pomocy humanitarnej.
Czytaj: Izraelczycy zamknęli ostatni szpital w północnej Strefie Gazy
Wcześniej izraelskie wojsko poinformowało, że pocisk wystrzelony z Gazy spadł w rejonie przejścia granicznego Erez, co doprowadziło do szkód w tamtym rejonie.
Reuters zwraca uwagę, że do wzmożenia izraelskich ataków doszło w momencie, gdy w Katarze wznowione zostały rozmowy mające doprowadzić do zawieszenia broni pomiędzy Izraelem i Hamasem.
Zobacz także: Izrael i Hamas osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie rozejmu
reuters.com / Kresy.pl
































