Podczas wizyty w Lwowskim Narodowym Uniwersytecie Rolniczym zwierzchnik Prawosławnego Kościoła Ukrainy Epifaniusz chwalił Stepana Banderę i utożsamiał się z banderowcami.
Jak podała w czwartek strona internetowa Ukraińskiego Kościoła Ukrainy, zwierzchnik tej Cerkwi metropolita Epifaniusz przyjechał 10. kwietnia do Lwowa z pierwszą wizytą duszpasterską. Następnego dnia odwiedził Lwowski Narodowy Uniwersytet Rolniczy, na którym studiował w latach 30. XX wieku przyszły przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepan Bandera. Duchowny nawiązał do tego faktu w swoim przemówieniu.
“Historia uniwersytetu świadczy, że wśród jego absolwentów było wielu tych , którzy nie słowem, ale czynem kochali swoją ukraińską ziemię i naród. Wśród nich warto odnotować i wspomnieć geniusza ukraińskiego narodowego i narodowotwórczego duchu [sic! – red] Stepana Banderę. Jest on sławnym absolwentem właśnie waszego uniwersytetu [wbrew temu, co powiedział Epifaniusz, Bandera nie ukończył studiów na uczelni, która wówczas nosiła nazwę Akademia Rolnicza – red.] . I gdy nazywają nas banderowcami, to my jesteśmy z tego dumni” – mówił zwierzchnik UKP.
Epifaniusz dodał, że dla niektórych określenie “banderowiec” jest obraźliwe, lecz “dla nas jest to honor”. Metropolita przypomniał słowa, które przypisuje się Banderze: “I przyjdzie czas, gdy jeden powie «Sława Ukrainie!», a miliony odpowiedzą «Herojam sława!». Według niego Ukraińcy doczekali tego czasu i powinni się cieszyć, że są “spadkobiercami swoich bohaterów i mają możliwość osiągnąć i kontynuować to, co oni nakreślili”.
Na zakończenie swojego wystąpienia zwierzchnik UKP życzył, by z uczelni wciąż wychodzili “wysoko wykwalifikowani fachowcy, którzy kochają swoją ziemię rodzinną” i będą pracować na rzecz rozbudowy Ukrainy i Prawosławnego Kościoła Ukrainy.
CZYTAJ TAKŻE: Ukraińska policja rozpoczęła akcję “Ja, banderowiec” [+FOTO/+VIDEO]
Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, której przywódcą był Stepan Bandera, wraz z jej zbrojnym ramieniem – Ukraińską Powstańczą Armią, jest odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w czasie II wojny światowej. W czasie rzezi wołyńskiej Bandera był przetrzymywany przez Niemców w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, w związku z czym kwestionowana jest jego odpowiedzialność za tę zbrodnię. Obrońcy Bandery nie biorą pod uwagę, że był on przetrzymywany w dobrych warunkach i utrzymywał stały kontakt ze swoją organizacją. Odpowiada on również za liczne zbrodnie swojego ugrupowania popełnione w czasie przebywania na wolności.
Kresy.pl / pomisna.info




























