Zbrodnie wojenne, w tym gwałty, tortury, egzekucje i przetrzymywanie dzieci, zostały popełnione przez Rosję na terenach okupowanych przez nią na Ukrainie – przekazał w piątek szef komisji śledczej z mandatu ONZ.

Przewodniczący komisji śledczej ONZ ds. Ukrainy Erik Mose w wystąpieniu przed Radą Praw Człowieka z siedzibą w Genewie ogłosił, że na podstawie zebranych dowodów komisja „doszła do wniosku, że na Ukrainie popełnione zostały zbrodnie wojenne”. Zaznaczył jednak, że komisja nie posiada jeszcze dowodów, aby stwierdzić, czy popełniono również zbrodnie przeciwko ludzkości.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Mose nie przybliżył ile zbrodni miało miejsce, ale powiedział w późniejszym wywiadzie, że „dużą liczbę” popełniła Rosja i wykryto tylko dwa przypadki znęcania się nad rosyjskimi żołnierzami przez Ukrainę.

Rosja została wezwana do odpowiedzi na zarzuty na posiedzeniu Rady, ale żaden przedstawiciel Moskwy nie zabrał głosu.

Śledczy z komisji, utworzonej w marcu, odwiedzili 27 miejsc i przeprowadzili wywiady z ponad 150 ofiarami i świadkami w Kijowie, Czernihowie, Charkowie i Sumach.

Mose powiedział, że znaleziono dowody na dużą liczbę egzekucji, w tym ciała ze związanymi rękami, poderżniętymi gardłami i ranami postrzałowymi głowy.

Powiedział, że śledczy zidentyfikowali ofiary przemocy seksualnej w wieku od czterech do 82 lat.

CZYTAJ TAKŻE: „Rosja nie może wygrać, morderców pociągniemy do odpowiedzialności”. Scholz w ONZ

Przedstawiciel ONZ wskazał również, że kierowana przez niego Komisja planuje zbadanie zbiorowej mogiły, którą odkryto w pobliżu wyzwolonego spod rosyjskiej okupacji Iziumu na wschodzie Ukrainy.

Mose powiedział, że jest w kontakcie z Międzynarodowym Trybunałem Karnym w sprawie ustaleń komisji. Pod koniec kadencji w marcu 2023 r. organ ma przedłożyć Radzie kompletny raport, w tym ewentualną listę sprawców i zalecenia, jak pociągnąć ich do odpowiedzialności.

CZYTAJ TAKŻE: Kadyrow oficjalnie ścigany na Ukrainie

Kresy.pl / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz